fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Kolejka na Kasprowy wymaga raportu

Rzecznik praw obywatelskich wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Nowym Sączu o stwierdzenie nieważności postanowienia burmistrza Zakopanego, że przebudowa kolejki linowej na Kasprowy Wierch nie wymaga raportu o oddziaływaniu na środowisko.
Kolejka ruszyła w początkach grudnia po trwającej siedem miesięcy modernizacji. Przeciwko podwojeniu jej przepustowości protestują ekolodzy.
Rzecznik przypomina, że inwestycja znajduje się na obszarze ochrony Europejskiej Sieci Natura 2000 – Tatry. Na terenie, wyznaczonym w 2004 r. rozporządzeniem ministra środowiska obowiązuje specjalna ochrona ptaków. Przedsięwzięcia, które mogą znacząco oddziaływać na te obszary, wymagają oceny oddziaływania na środowisko. Chodzi o skutki dla siedlisk przyrodniczych oraz gatunków roślin i zwierząt. Jest to implementacja postanowień dyrektywy Rady EWG z 1992 r. w sprawie ochrony siedlisk przyrodniczych oraz dzikiej fauny i flory. W ocenie rzecznika w wyniku postanowienia o braku obowiązku sporządzenia raportu o ocenie oddziaływania modernizacji kolejki na obszar Natura 2000, doszło do naruszenia przepisów ustawy – Prawo ochrony środowiska. Taki wymóg nakłada również art. 6 wspomnianej dyrektywy siedliskowej. Nie można też wykluczyć pogorszenia stanu środowiska. Zagrożenie takie, z powodu zwiększenia przepustowości kolejki z dotychczasowych 180 do 360 osób na godzinę w sezonie zimowym, dostrzegał m.in. minister środowiska, wydający zezwolenie na odstępstwo od zakazu rozbudowy obiektów budowlanych i urządzeń technicznych w Tatrzańskim Parku Narodowym. Do degradacji środowiska na Kasprowym Wierchu mogli się bowiem przyczynić narciarze i snowboardziści.
Rzecznik podkreśla, że jego stanowisko, przedstawione we wniosku do SKO, nie przesądza oczywiście o możliwości wystąpienia szkodliwego oddziaływania dokonanej inwestycji na obszar Natura 2000. Nie można jednak zaakceptować naruszenia prawa. Zakres tego oddziaływania, a tym samym kwestia udzielenia zgody na przebudowę kolejki, powinno się bowiem ustalić w raporcie o oddziaływaniu na środowisko. Takiego raportu jednak zabrakło. Jeżeli kolegium przychyli się do wniosku rzecznika i unieważni postanowienie burmistrza Zakopanego, trzeba będzie powtórzyć formalną procedurę poprzedzającą realizację inwestycji. I wcale nie wiadomo, jak się ona zakończy i czy nie grozi nam czasem druga Rospuda, łącznie z prawnymi unijnymi konsekwencjami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA