fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Lampki na cyprysach

Rzeczpospolita
O dekorowaniu posesji przed świętami - rozmowa z Dorotą Krążałą, zarządcą nieruchomości
Rz: Zarządza pani apartamentowcami Villa Monaco, Rezydencja Opera czy Rezydencja Morskie Oko. Jak są one dekorowane przed świętami?
Dorota Krążała: – Na drzwiach wejściowych pojawia się wieniec adwentowy, a na budynku – świąteczne girlandy. Ważna jest także iluminacja – lampki, które wieszamy nie tylko na budynku, ale także na drzewach i krzewach. A także stroiki w lobby na dole. Kiedy zaczynają państwo dekorować budynki? Czy tak, jak to jest ostatnio w zwyczaju, świąteczne dekoracje pojawiają się już w listopadzie?
Budynki nie są ubierane z bardzo dużym wyprzedzeniem, bo chodzi o to, by świąteczny nastrój nie spowszedniał tak jak w centrach handlowych. Wieszanie bożonarodzeniowych dekoracji już w listopadzie to przesada. W naszych budynkach najwcześniej pojawia się adwentowy wieniec, dopiero potem dochodzą kolejne dekoracje. Czy przed budynkami stroją państwo choinki? Jeśli są to drzewa iglaste, to tak. W Villi Monaco dominuje roślinność śródziemnomorska. Tam lampki pojawiają się na cyprysach i okrągłych bukszpanach. Nie dekorujemy jednak wszystkich drzew, żeby nie przedobrzyć. Cyprysy i bukszpany zastępują choinkę? Nie. Ale ponieważ i tak na zewnątrz sporo drzew jest ubranych, choinki nie stawiamy na zewnątrz, ale w głównym holu wejściowym. Czy w dekorowaniu obowiązują jakieś zasady? Czy właściciele coś narzucają? Takich specjalnych reguł nie ma, ale uważam, że dekoracje muszą być gustowne. W tym roku mamy choinkę srebrno-złotą. W podobnej stylistyce utrzymany jest adwentowy wieniec na drzwiach. Ważną zasadą jest także, aby nie przedobrzyć – lepiej jeśli dekoracji jest mniej niż za dużo. Czy poza lobby na parterze dekorowane są inne części wspólne? W głównym lobby poza choinką stoją też stroiki świąteczne. W Villi Monaco nie ma ich na klatkach schodowych, gdyż komunikacja pomiędzy piętrami odbywa się głównie windami. Ile kosztują świąteczne dekoracje? Na świąteczne ozdoby i iluminację wydajemy około 4 tys. zł. Czy ta kwota obejmuje zużycie prądu? Tak, ale jest ono naprawdę niewielkie. Wszystkie te lampki są raczej energooszczędne. Żaden z właścicieli nie protestował, że to za drogo? To jest decyzja wszystkich właścicieli – co roku jest ustalana kwota, w której partycypują. W każdym razie pieniądze na te świąteczne wydatki pochodzą nie z zaliczek, ale z funduszu celowego, który tworzymy raz w roku. Czy zdarzają się reklamacje dotyczące świątecznych dekoracji? Że jest ich za mało albo za dużo lub nie są we właściwym stylu itp.? Nie, nigdy nie było tego typu zastrzeżeń. Zdarza się, że niektórzy właściciele coś dokupują z własnej inicjatywy – jakieś światełka, stroiki czy inne drobiazgi. Ale jest to raczej gest z ich strony – niepodszyty intencją, że pod względem dekoracji jest zbyt ubogo i trzeba coś dokupić. W Villi Monaco bywają organizowane wernisaże, spotkania z ludźmi sztuki. Przychodzą więc do nas goście i na pewno każdemu właścicielowi zależy, żeby było ładnie i gustownie. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł kwestionować to, iż budynek jest udekorowany, iluminowany i że dzięki temu podkreślany jest świąteczny nastrój. Czy poza dekoracjami są inne świąteczne akcenty? Wszędzie organizujemy spotkanie świąteczne dla mieszkańców. Jest Święty Mikołaj, dzieci dostają prezenty. Podarunki otrzymuje także pracujący na co dzień w tych budynkach personel.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA