fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Wirus na zawsze pozostaje w zwojach nerwów czuciowych

materiały prasowe
Rozmowa: Prof. nadzw. CMKP, dr hab. n. med. Teresa Jackowska, Kierownik Kliniki Pediatrii, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, Kliniczny Oddział Pediatryczny, Szpital Bielański im. ks. J. Popiełuszki w Warszawie
Wróciła pani kilka dni temu z międzynarodowej konferencji w Budapeszcie. Czego dotyczyła?
Teresa Jackowska: Konferencja odbyła się 26 września i dotyczyła profilaktyki ospy wietrznej, wykorzystania nowych zdobyczy nauki, jakimi są szczepienia ochronne w dobie trudności ekonomicznych.
Jakie nowości z dziedziny medycyny przedstawiono w Budapeszcie? Co panią najbardziej tam zainteresowało?
Było to spotkanie grupy roboczej ekspertów, a więc dyskusja toczyła się wśród osób zajmujących się profilaktyką chorób, w tym ospy wietrznej. Jednak niezwykle ważne i cenne były wykłady epidemiologiczne i ekonomiczne, w których podkreślano, ze zarówno w Polsce, jak i na Węgrzech ospa wietrzna jest najczęściej występującą u dzieci chorobą zakaźną. Analizy ekonomiczne wykazują korzyści finansowe w krajach, w których szczepienia zostały wprowadzone.
Jakie są konkluzje tego spotkania?
Lekarze i eksperci od spraw finansowych doskonale zdają sobie sprawę, że w krajach, które przeżywają trudności ekonomiczne, wprowadzenie powszechnych szczepień przeciwko ospie wietrznej może być trudne, a nawet niemożliwe. Jednak kraje te tym bardziej powinny wprowadzać różne warianty zachęcające do stosowania szczepień nierefundowanych, czyli tzw. zalecanych.
A wśród tych wariantów są m.in. możliwość współpłacenia za szczepienia poprzez refundację drugiej dawki, jeżeli pierwsza dawka będzie zakupiona przez rodzica (tak może być w przypadku ospy wietrznej), zwolnienia podatkowe dla rodziców inwestujących w profilaktykę (w tym wypadku szczepienia) oraz możliwość dopłacania za wybór szczepionki nowoczesnej, o większej skuteczności i profilu bezpieczeństwa. Tak jest np. w Czechach albo na Słowacji. W obecnej chwili rodzice wybierając taką opcję, muszą całkowicie pokrywać koszty szczepionki, co zwalnia całkowicie państwo od płacenia za szczepionkę.
Jaka jest pani opinia na temat szczepień przeciw ospie? Czy są potrzebne?
W tym wypadku najlepiej oprzeć się na doświadczeniach innych krajów, które stosują taką profilaktykę. Skuteczność szczepienia przeciwko ospie wietrznej uważa się za bardzo dużą. W Stanach Zjednoczonych, gdzie szczepienie przeciwko ospie wietrznej jest powszechne od 1995 roku, obserwuje się systematyczny spadek zapadalności, czyli zmniejszenie liczby zachorowań (w latach 1995 – 2000 o 76 – 87 proc.) oraz zmniejszenie częstości hospitalizacji.
Czy pani zdaniem ospa to niebezpieczna choroba? Jakie są pani doświadczenia zawodowe w tej kwestii?
U wielu dzieci ospa wietrzna jest chorobą łagodną, choć należy podkreślić że wirus Varicella zoster, który wywołuje tę chorobę, na zawsze pozostaje w zwojach nerwów czuciowych. Jednak nawet u zdrowych dzieci nie możemy przewidzieć i zapewnić rodziców, że ich dziecko będzie miało łagodny przebieg choroby. U osób z obniżoną odpornością, u kobiet w ciąży ospa wietrzna może zagrażać zdrowiu i życiu.
Ospa wietrzna może powodować różne powikłania, a najczęstszym są wtórne bakteryjne zakażenia skóry, które mogą prowadzić do ciężkich zakażeń inwazyjnych. Inne to zapalenie płuc, powikłania neurologiczne (np. zapalenie móżdżku), które są główną przyczyną hospitalizacji, odwodnienie i tzw. małopłytkowowść. Bardzo ciężka, a nawet śmiertelna ospa wietrzna może wystąpić u pacjentów z wrodzonymi lub nabytymi niedoborami odporności komórkowej, u noworodków, u osób leczonych z powodu nowotworów złośliwych lub w trakcie terapii immunosupresyjnej (w tym leczonych przewlekle glikokortykosteroidami w dużej dawce), a także u kobiet w ciąży.
Pracując na oddziale hematologiczno-onkologicznym, w którym leczone są dzieci z nowotworami, widziałam, jak groźna jest to choroba. U dzieci musieliśmy przerywać leczenie przeciwnowotworowe, otrzymywały bardzo drogie immunoglobuliny, które zmniejszały ryzyko powikłań.
Jakie są obecne rekomendacje w sprawie szczepień?
Od 2007 roku Amerykańska Akademia Pediatrii, a od 2010 roku Polska Grupa Ekspertów zalecają stosowanie dwóch dawek szczepionki w odstępie co najmniej sześciu tygodni u wszystkich dzieci (wcześniej do 12 roku życia zalecało się podanie jednej dawki szczepionki). Najlepiej jest podać pierwszą dawkę szczepionki w 13 – 15 miesiącu, a drugą w okresie od sześciu tygodni do trzech miesięcy.
Na czym polegają nowe rozporządzenia dotyczące szczepień przeciw ospie? Jakie zmiany przyniosą?
Rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 18 sierpnia 2011 r. w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych mówi o konieczności szczepienia przeciwko ospie wietrznej dzieci do ukończenia 12. roku życia, osób z upośledzeniem odporności, o wysokim ryzyku ciężkiego przebiegu choroby (np. z ostrą białaczką limfoblastyczną w okresie remisji, zakażonych HIV, przed leczeniem immunosupresyjnym lub chemioterapią), dzieci do ukończenia 12. roku życia z otoczenia tych osób, które nie chorowały na ospę wietrzną. Te zalecenia obowiązują od 2008 roku.
Nowością w tym rozporządzeniu są zalecenia szczepienia dla dzieci do ukończenia 12. roku życia narażonych na zakażenie ze względów środowiskowych, w szczególności narażonych na zakażenie ze względu na czasowe lub stałe przebywanie we wspólnych pomieszczeniach, co umożliwia przeniesienie wirusa i wybuch ogniska epidemicznego (w tym zwłaszcza w domach opieki długoterminowej, domach dziecka, żłobkach i innych instytucjach opiekuńczych). Dla mnie jest jednoznaczne ze rozporządzenie zaleca refundować szczepienia przeciwko ospie wietrznej dzieciom, które idą do żłobka lub przedszkola.
Gdyby miała pani przekonać tych, którzy obawiają się szczepień i nie chcieli do tej pory szczepić swoich dzieci, co pani by im powiedziała?
Przykro mi jest to powiedzieć, ale w Polsce do rodziców naukowe argumenty, oparte na twardych dowodach klinicznych, nie zawsze trafiają. Ludzie wolą się opierać na wiedzy internetowej (korzystają np. z forum dyskusyjnego rodziców), nie zawsze sprawdzonej, albo tzw. wiedzy „Goździkowej". Tym rodzicom więc radzę porozmawiać z rodzicami dzieci, które miały ciężki przebieg ospy wietrznej albo z kobietami które chorowały na ospę wietrzną w ciąży.
Natomiast lekarz przekazując informacje o szczepieniach, powinien czerpać swoją wiedzę z dobrze udokumentowanych publikacji, a nie tylko opierać się na niewielkim doświadczeniu swojej praktyki lekarskiej. Mówię to, bowiem wsród niektórych lekarzy pokutuje opinia, że ospa wietrzna to lekka choroba i trzeba na nią chorować. Nic bardziej mylnego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA