Rafał Leśkiewicz poinformował o sprawie w mediach społecznościowych. „W czwartkowym spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie, Prezydenta RP Karola Nawrockiego będzie reprezentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Minister Marcin Przydacz” – napisał w serwisie X.
Polska otrzymała zaproszenie do udziału w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju, zaplanowanym na 19 lutego. W niedzielę 15 lutego w rozmowie z Polsat News prezydent mówił, że decyzja w sprawie jego ewentualnego udziału w posiedzeniu w Waszyngtonie jeszcze nie zapadła. Karol Nawrocki zaznaczył, że jest w kontakcie z częścią liderów europejskich oraz z administracją amerykańską. Ocenił, że obecność w Radzie Pokoju przynosiłaby Polsce zyski, a Warszawa byłaby „głosem całego regionu”.
Czytaj więcej
„Czy Pana/i zdaniem Polska ma alternatywę wobec sojuszu z USA?” - takie pytanie zadaliśmy w sonda...
Prezydent podkreślał w wywiadzie, że według polskiego prawa przystąpienie Polski do jakiejkolwiek organizacji międzynarodowej wymaga decyzji premiera i prezydenta. – W tym kontekście jesteśmy z panem premierem od początku do końca swoimi zakładnikami, w tym sensie, że rząd musi zainspirować wejście Polski do Rady Pokoju, a prezydent może ten proces skończyć – mówił. Oczekując „jakiejkolwiek decyzji” Nawrocki apelował też do rządu o określenie swojego stanowiska w sprawie ewentualnego przystąpienia do Rady Pokoju.
Donald Tusk: Polska nie wyśle żołnierzy do Strefy Gazy
Do sprawy Rady Pokoju odniósł się we wtorek premier Donald Tusk. – Jak wielokrotnie informowaliśmy, (...) rząd nie przewiduje w tych okolicznościach i warunkach uczestnictwa Polski w Radzie Pokoju. Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny. A więc w charakterze obserwatora przedstawiciel Polski może oczywiście uczestniczyć w tych obradach – powiedział w wystąpieniu otwierającym posiedzenie rządu.