fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Sygnity rozmawia o zakupie dwóch spółek

AFP
Firma obiecuje, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy pochwali się pierwszym kontraktem podpisanym za granicą
Kondycja finansowa Sygnity, jak utrzymuje Norbert Biedrzycki, prezes spółki, jest już na tyle stabilna (jeszcze w zeszłym roku miała duże kłopoty finansowe), że stać ją na kupowanie innych podmiotów.
– Akwizycje to kolejny etap rozwoju Sygnity. Prowadzimy obecnie zaawansowane rozmowy z dwoma podmiotami, które dobrze pasowałyby do naszej układanki. Zakończyliśmy już wstępne duedilligence, które wypadło pozytywnie – stwierdza. Nie zdradza nazw przedsiębiorstw. Ujawnia, że są to spółki z Polski. – Interesują nas podmioty, które poszerzą nasze portfolio rozwiązań o nowe produkty lub pozwolą wejść do nowych sektorów, na których do tej pory nie byliśmy obecni – wyjaśnia prezes. – Nie interesuje nas kupowanie tylko po to, żeby zwiększać masę grupy i jej zyski, a pomiędzy firmami z grupy nie ma żadnych synergii – dodaje. Przyznaje, że zakupy będą finansowane ze środków zewnętrznych, w tym emisji obligacji. – Jeśli nie uda nam się uplasować papierów dłużnych na korzystnych warunkach, możemy odstąpić od transakcji, bo cały projekt stanie się nieopłacalny – podsumowuje Biedrzycki.
Twierdzi, że ewentualne przejęcia nie są uwzględnione w prognozie finansowej spółki. Sygnity obiecuje, że w 2012 r. będzie miało 650 – 700 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz wypracuje marżę operacyjną na poziomie 5 – 7 proc. W 2010 r. grupa miała 524 mln zł obrotów i 34,3 mln zł straty operacyjnej (strata netto przekroczyła 42 mln zł). Plan finansowy uwzględnia natomiast korzyści płynące  z umów partnerskich podpisywanych z innymi producentami technologii informatycznych. Pierwsze tego typu porozumienie Sygnity podpisało z Huawei. Na jego podstawie giełdowa spółka będzie sprzedawała produkty i rozwiązania chińskiego koncernu przeznaczone dla sektorów: użyteczności publicznej, publicznego, finansowego i przedsiębiorstw. Porozumienie obejmuje 16 państw. Ma być furtką dla Sygnity do ekspansji zagranicznej. – W Polsce w branży IT?panuje ogromna konkurencja. Za granicą można liczyć na wyższe marże – wyjaśnia. Biedrzycki szacuje, że w 2012 r. sprzedaż eksportowa ma przynieść Sygnity 30 – 40 mln zł przychodów. Do końca 2013 r. wzrośnie do 100 mln zł. – Pracujemy nad pierwszymi umowami. Mam nadzieję, że wkrótce pochwalimy się pierwszym kontraktem – oświadcza. Na potrzeby współpracy z Huawei  spółka zbudowała zagraniczną sieć partnerską. – Pracowaliśmy nad nią równolegle do rozmów z Huawei. Jest gotowa, żeby zacząć sprzedaż – oświadcza Biedrzycki. Szacuje koszty związane z jej budową, w tym szkoleniem pracowników, na ok. 10 mln złotych. Zapowiada, że  Sygnity chce podpisywać umowy partnerskie z innymi światowymi dostawcami technologii. Rozmowy są na różnym etapie zaawansowania. Zastrzega, że kolejne partnerstwa nie będą już dotyczyły dostawców infrastruktury. Nie zdradza, kiedy można spodziewać się parafowania umów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA