fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak zarządzać wydatkami

Gotówka w odwrocie

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Liczba transakcji bezgotówkowych na świecie rośnie szybciej niż przewidywano - wynika z World Payments Report 2011 przygotowanego przez Capgemini i Royal Bank of Scotland (RBS).
Zebrane ze świata dane nie obejmują jeszcze roku 2010, ale w roku 2009  wolumen płatności bezgotówkowych wzrósł o 5 proc., do 260 mld euro. Przy czym tempo tego wzorstu było zróżnicowane pomiędzy regionami. W Ameryce Północnej wynosiło niespełna 2 proc., w Europie nieco poniżej 5 proc., za to na rynkach wschodzących oraz w regionie Azji i Pacyfiku wzrost ten wynosił kilkanaście procent.
Najchętniej wybieranym bezgotówkowym instrumentem płatniczym są karty.  Na całym świecie ich wolumen  w transakcjach bezgotówkowych to średnio 10 proc., zaś w krajach rozwiniętych ponad 40 proc. Z raportu wynika, że w Europie najczęściej płaci się kartą w Finlandii  i Szwecji. W Finlandii liczba transakcji bezgotówkowych na jednego mieszkańca wynosiła 332 rocznie, w Szwecji - 298. Finowie są równie częstymi użytkownikami karty jak Amerykanie.
W Polsce w tym czasie (w 2009) według danych NBP karty miały udział w ponad połowie transakcji płatniczych – 52,57 proc., i było to o 4 proc. więcej niż w roku 2008. Na koniec roku 2010 zaś płaciliśmy już kartą w w 56,6 proc. przypadków. Wartość transkacji bezgotówkowych w Polsce w 2009 roku wynosiła 21,3 mld zł (a wartość wszystkich polskich transkacji płatniczych w tym czasie to 86,2 mld), w 2010 roku - 25,2 mld zł, a w pierwszym półroczu 2011 było to juz 26 mld zł. Ciekawostką tegorocznego raportu Capgemini jest fakt, że płatności mobilne na świecie  rosną szybciej niż przewidywano w poprzednim raporcie. Wskazuje to na szybką akceptację tego rodzaju udogodnienia przez użytkowników.  Płatności mobilne, czyli m-płatności, to przeprowadzanie transakcji płatniczych z wykorzystaniem urządzeń mobilnych (czyli przenośnych), takich jak telefony komórkowe czy komputery kieszonkowe. Urządzenie mobilne staje się dziś narzędziem płatności elektronicznej bo umożliwia realizację płatności bez względu na miejsce. Są to  transakcje zarówno w tradycyjnym punkcie sprzedaży (w sklepie, na stacji benzynowej, czy przy automacie z napojami), jak i w zdalnym, z wykorzystaniem internetu (e-commerce oraz m-commerce). Autorzy raportu przewidują, że płatności mobilne będą stanowić minimum 15 proc. wszystkich transakcji w roku  2013 r., a przekroczenie wolumenów generowanych przez karty nastąpi w ciągu 10 lat (przy utrzymaniu dzisiejszego tempa wzrostu). Wykorzystanie  e-płatności i m-płatności stanowiło w 2010 roku około 22,5 miliardów transakcji na całym świecie. Liczba e-płatności wzrośnie według przewidywań z 17,9 do 30,3 mld transakcji między 2010 i 2013 r., zaś m-płatności od 4,6 do 15,3 mld transakcji w tym samym okresie. Obecnie odsetek tych transakcji obsługiwanych poza bankowymi systemami płatności pozostaje stosunkowo niewielki, ale jego wzrost jest bardzo szybki. Tym samym stosowanie czeków jest coraz mniej popularne – tego typu transakcje stanowiły zaledwie 16 proc. wszystkich transakcji bezgotówkowych globalnie w 2009 roku, w porównaniu z 22 procent w 2005 r. World Payments Report 2011 donosi też, że  polskie Ministerstwo Finansów planuje wprowadzić 3-letni plan, dzięki któremu zwiększy się udział płatności elektronicznych z 9 proc. do 50 proc., i jest to ważne chociażby po to, by obniżyć koszty strukturalne gotówki. Zaznacza, że w większości krajów UE regulująca rynek płatności dyrektywa o usługach płatniczych (PSD) jest już w pełni realizowana, podczas gdy w Polsce jest dopiero na etapie powstawania.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA