fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Hotele

Jaki klient taki kolor

ROL
Stonowane, jednobarwne wnętrza zachęcające do odpoczynku, czy raczej agresywne, zwariowane zestawienia kolorów i kształtów, wytrącające z równowagi, ale intrygujące
Nim inwestor zabierze się za budowanie lub zmiany aranżacji wnętrz hotelu, musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak ma on wyglądać. Na szczęście coraz więcej z nich, przykłada wagę do dobrania odpowiednich kolorów oraz form. Dotyczy to jednak zwykle tylko hoteli cztero- i 5pięciogwiazdkowych. Te niższej kategorii zdominowane są przez bylejakość.
Tak ocenia nasz rynek Bartosz Trzop z firmy Trzoparchitekci, który był jednym z prelegentów seminarium „Kolor jako element strategii obiektu hotelowego" (organizator: Projekt Hotel Sp. z o.o.) podczas warszawskich targów WorldHotel. Znajomości języka, jakim przemawiają do nas barwy okazuje się kluczowa na etapie planowania hotelowego wystroju. Nadmierna pstrokacizna lub kolorystyka „grobowa" mogą odstręczać gości.

Od klienta do koloru

Podstawowy błąd, jaki popełniają inwestorzy, to robienie hotelu zgodnie z własnym gustem i kolorystycznym wyczuciem. Bo przecież to nie inwestor, ale turysta będzie w nim nocował. – Turystyka to podróżowanie zmysłów, trzeba więc w taki sposób wykreować hotel, aby działał na zmysły, na wyobraźnię klienta, bo łóżko czy jedzenie już dawno przestały być jedynym elementem kuszenia – zaznacza Jacek Kowalski z firmy Smit&Smit.
Trzeba zacząć od zastanowienia się, jakich gości chcemy przyciągnąć. Nie da się bowiem zrobić hotelu dla wszystkich. Prof. Eric Cohen z New York School of Interior Design wyodrębnia cztery podstawowe typy turystów: zorganizowany turysta masowy, Indywidualny turysta masowy, eksplorer, który nastawiony jest na odkrywanie, ale nie rezygnuje z dobrodziejstw cywilizacji, drifter, czyli nasz krajoznawca świadomie porzucający okresowo kulturę, aby powrócić do natury. Gdy już typ klienta zostanie zdefiniowany, nadchodzi czas na odpowiedni design, a więc i kolorystykę.

Prowokować czy uspokajać?

- Przy projektowaniu wystroju hotelu, można wykorzystać te same materiały, które są używane w przeciętnych, sztampowych projektach, jakich jest wiele na rynku. Na dobry projekt nie trzeba też nadzwyczajnego budżetu. Wystarczy użyć ich w taki sposób, żeby odpowiednio dobranymi barwami podkreślić walory obiektu i zachęcą do spędzenia w nim czasu – wyjaśnia Bartosz Trzop. - Możemy stworzyć coś bardziej oryginalnego. Brakuje jednak wiedzy na ten temat. Może inwestorzy zbyt mało podróżują, w szczególności za granicę i nie mają odpowiednich wzorców? W projektowaniu chodzi między innymi o znajomość działania kolorów na podświadomość. I tak na przykład czerwony to kolor energetyzujący, ale też wzbudzający apetyt – dlatego np. stosuje go MacDonalds. Niebieski uspokaja, działa ożywczo – stąd używany jest często a spa. Kolory mają też znaczenie symboliczne – chociażby biały jest utożsamiany z czystością, doskonałością, nieskazitelnością. Poza tym jedne uważane są za zimne (szary, biały, niebieski), inne za ciepłe (czerwony, pomarańczowy, brązowy). Umiejętne zatem wybranie i zestawienie kolorów pomoże wytworzyć pożądaną atmosferę.

Łamanie zasad

– Kolorem można również korygować przestrzeń – zauważa Jacek Kowalski. – Właściwości „zbliżające" mają kolory ciepłe, a rozciągające – zimne. W ten sposób można jedno wnętrze optycznie powiększyć lub zmniejszyć. I tu do gry włączyć można też światło. – Stosując popularne dzisiaj oświetlenie ledowe lub świetlówki, można całkowicie zmienić przeznaczenie danej przestrzeni, oświetlona białym światłem sala konferencyjna, dzięki zastosowaniu różowego światła może służyć jako sala na zabawę walentynkową – sugeruje Agnieszka Operhalska z Akademii InspirEco Philips. - Jednocześnie zasady kolorystycznej harmonii czy kontrastów można łamać w hotelach, bo nie tworzymy wnętrz do mieszkania, lecz do przebywania lub czasowego pomieszkiwania mówi Trzop. - Niejednokrotnie przyjezdni chcą doświadczyć w pokoju hotelowym czegoś nowego, nietypowego, odmiennego od tego, co mają we własnych domach i czego w tych domach nawet nie chcieliby mieć i nigdy na takie rozwiązania kolorystyczne czy przestrzenne by się nie zdecydowali. Dla takich klientów powstał na przykład pięciogwiazdkowy, należący do sieci Silken hotel Puerta America w Madrycie, którego wnętrza każdego z 12 pięter zaprojektował inny, światowej sławy architekt. Stąd  charakteryzuje je wielka różnorodność - każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Problem polega jednak na tym, że poza brakiem środków, polskich inwestorów hamuje obawa przed zbytnim pofolgowaniem wyobraźni projektantów. A jeśli już się tak dzieje, powstaje obiekt tak nieprawdopodobny, jak pseudozamek w Sieniawie nad Sanem z boiskiem w środku budynku. Najważniejsze, żeby zwabić klienta do hotelu przez sugestywne oddziaływanie na jego zmysły funkcjonalnością ubraną w odpowiedni, kolorystyczny design, a następnie sprawić, aby zechciał znów tu powrócić.
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA