fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Grecy nie chcą reform

Bloomberg
Kontrolerzy Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i KomisjiEuropejskiej są w Atenach od ostatniej środy, ale nie są w stanie nic zrobić
Związkowcy protestujący przeciwko cięciom wydatków zablokowali im wstęp do kluczowych instytucji.
Na transparentach widniały napisy „Okupacja. To wszystko" i „Wystarczy. Chcemy odejść". A pracownicy ministerstw i związkowcy z konfederacji pracowników sektora publicznego ADEDY wzywali przechodniów, żeby przyłączyli się do ich protestu. Trojka nie była w stanie wejść wczoraj do Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Transportu i Greckiego Instytutu Statystycznego (ELSTAT), który nie opublikował wczoraj najnowszych wskaźników gospodarczych. Ostatecznie minister finansów Evangelos Venizelos spotkał się z kontrolerami w swoim biurze w Kancelarii Premiera. Według oficjalnych informacji rozmowy były „udane". Kolejne, również w piątek, zostały przesunięte na 8 wieczorem.
W najbliższy poniedziałek trojka powinna zakończyć badanie dokumentów i podsumować spotkania. Od tego zależy wypłata 8 mld euro. Bez niej rząd nie będzie za co miał zapłacić pensji pracownikom. 30 tysięcy pracowników państwowych ma stracić pracę w Grecji Do tego czasu rząd powinien zatwierdzić redukcje zatrudnienia w administracji, w tym wysłanie 30 tysięcy pracowników na częściowo płatne urlopy, nowy system płac w sektorze publicznym (obniżki mają wynieść średnio 20 procent) oraz przedstawić program budżetu na 2012 r. Ustawy mają zostać przyjęte na niedzielnym, a budżet na poniedziałkowym posiedzeniu rządu i natychmiast po tym przesłane do parlamentu. Z kolei w Ministerstwie Transportu w sobotę mają się odbyć negocjacje rządu i przedstawicieli taksówkarzy w sprawie złagodzenia warunków liberalizacji rynku przewozów taksówkowych. W piątek rząd podjął decyzję o wstrzymaniu wypłat pensji tych pracowników, którzy zarabiają powyżej tysiąca euro miesięcznie i mają duże zaległości w płaceniu podatków. Na razie dotknęło to 20 pracowników urzędu lotnictwa cywilnego. Ale były i dobre wiadomości – monopol loteryjny OPAP, który miał być sprywatyzowany, zapłacił 935 mln euro za przedłużenie licencji i zaniechanie sprzedaży firmy. bloomberg, reuters
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA