Siatkówka

Medycy w centralnej bazie danych

Siatkarze Skry Bełchatów
Fotorzepa, pn Piotr Nowak
To mają być ciekawe rozgrywki Plusligi, bo ci, którzy chcą zdetronizować Skrę, są silniejsi niż kiedykolwiek
O medale zapewne walczyć będą te same drużyny co w ostatnich latach, ale o sile polskiej ligi coraz bardziej świadczy klasa zespołów zamykających tabelę. One też nie żałują pieniędzy na zakup solidnych graczy, stawiają na doświadczonych trenerów. Chłopców do bicia już nie będzie.
Największe szanse, by zagrozić Skrze Bełchatów, siedmiokrotnemu mistrzowi Polski, wciąż ma jednak wielka trójka: Resovia, ZAKSA i Jastrzębski Węgiel. Bardzo solidny skład mają wicemistrzowie z Kędzierzyna-Koźla. Do włoskiej Serie A odszedł wprawdzie Jakub Jarosz, ale Antonin Rouzier, atakujący reprezentacji Francji, powinien być dobrym uzupełnieniem drużyny, którą kieruje Paweł Zagumny. Tak samo jak drugi Francuz, skrzydłowy Guillaume Samica, który grał już w naszej lidze i radził sobie bardzo dobrze.
O ile w Kędzierzynie-Koźlu kręgosłup drużyny został w dużej mierze ten sam, o tyle w Rzeszowie i Jastrzębiu-Zdroju możemy mówić o rewolucji. Resovia ma nowego trenera (odszedł Ljubomir Travica, zastąpił go Andrzej Kowal), rozgrywającego (Czech Lukas Tichacek) i kilku innych znaczących graczy, m.in. środkowego Piotra Nowakowskiego. Wraca też zdrowy Georg Grozer, który nawet nie w pełni formy był najskuteczniejszym zawodnikiem Niemiec podczas mistrzostw Europy. System challenge pozwoli weryfikować w trakcie meczu decyzje sędziów W Jastrzębiu włoski trener Lorenzo Bernardi zrobił czystkę w zespole, który w ubiegłym sezonie nieoczekiwanie awansował do finałów Ligi Mistrzów. A to oznacza, że w klubowych mistrzostwach świata w Katarze nie zobaczymy tym razem Skry, tylko Jastrzębski Węgiel. To kolejny argument, by Bernardi mógł realizować swoje ambitne plany i żeby nie powtórzyła się sytuacja sprzed roku, gdy jedna z najbogatszych drużyn w PlusLidze zamiast walczyć z najlepszymi, broniła się przed spadkiem. Dziś tego problemu nie ma. Rozgrywki są zamknięte, nikt z nich nie spadnie, jeśli będzie w stanie sprostać finansowym wymaganiom. Jastrzębski Węgiel stać było na podpisanie kontraktu z Michałem Łaską, pierwszym atakującym reprezentacji Włoch, i z holenderskim środkowym Robem Bontje. Znalazło się też miejsce dla Amerykanów, rozgrywającego Briana Thorntona i środkowego Russella Holmesa, brazylijskiego rozgrywającego Raphaela i dwóch reprezentantów Polski, Zbigniewa Bartmana i Michała Kubiaka. Z takim składem można wojować o wielkie cele. Skra na razie odpowiada spokojem. Spektakularny transfer Brazylijczyka Murilo nie doszedł do skutku, skończyło się na zakupie dwóch Serbów, Aleksandara Atanasijevicia i Konstantina Cupkovicia. Pierwszy będzie zmiennikiem Mariusza Wlazłego, drugi Bartosza Kurka. Jest też holenderski środkowy Wytze Kooistra, nie ma natomiast Francuza Stephane'a Antigi, który zmuszony był zamienić Bełchatów na Bydgoszcz. Jeśli Wlazły, Michał Winiarski i Kurek będą grali tak, jak potrafią, to będzie bardzo ciężko zdetronizować Skrę. Dwaj pierwsi mają jednak kruche zdrowie, więc wszystko się może zdarzyć, kłopoty też. PlusLigę czeka kilka zmian organizacyjnych. Po pierwsze, wraca stary podział na fazę zasadniczą i play-off wyłaniający mistrza Polski. Po drugie, obowiązywać będzie system challenge pozwalający przy użyciu zapisu telewizyjnego weryfikować w trakcie meczu decyzje sędziów. Drużyna może o to poprosić dwa razy w secie (podobnie jak w tenisie challenge wygrany się nie liczy).

PLUSLIGA – 1. kolejka

29 września • AZS Politechnika Warszawska – Delecta Bydgoszcz 30 września • Lotos Trefl Sopot – PGE Skra Bełchatów 1 października • Tytan AZS Częstochowa – Jastrzębski Węgiel 2 października • Asseco Resovia Rzeszów – Indykpol AZS UWM Olsztyn 3 października • ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Fart Kielce Transmisje w Polsacie Sport i Polsacie Sport Extra
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL