fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Spłonęła część szkoły w Laskach

Rzeczpospolita
Pożar pozbawił 60 dzieci miejsca do nauki i cennych pomocy naukowych
Pożar wybuchł o godzinie 3 tydzień temu w niedzielę. Przyczyna tragedii – najprawdopodobniej zwarcie w starej instalacji elektrycznej. Ogień strawił cztery sale lekcyjne, stołówkę i duże pomieszczenie do zajęć technicznych. Budynek wzniesiony na początku lat 80. jako pomieszczenie tymczasowe służył za siedzibę Szkoły Podstawowej i Gimnazjum dla niewidomych dzieci. Cała konstrukcja była drewniana, jedynie obudowana warstwą cegły.
W Laskach byliśmy w czwartek. Z zewnątrz nie widać zniszczeń, w ogóle nienaruszone przez ogień są okna. Jedynie pod dachem w oczy rzucają się osmalone cegły. Dopiero po wejściu do środka ocenić można skalę zniszczeń. Drewniane wnętrze dwóch sal spłonęło doszczętnie wraz z wyposażeniem. Pracownicy szkoły uprzątnęli już walające się po klasach szczątki przyrządów do nauki i fragmenty drewnianej konstrukcji. Do jednej z sal zniesiono resztki, które ocalały z pożogi. Pod ścianą widzieliśmy suszące się podręczniki i części maszyn brajlowskich.
Dyrekcja szkoły policzyła, że uzupełnienie wyposażenia to koszt 30 tys. zł. Trzeba odkupić m.in. książki i sprzęty przeznaczone do nauki dla niewidomych dzieci. Wielką stratą są trudne do zdobycia maszyny brajlowskie. Nie ocalały też wypchane zwierzęta, na których niewidome dzieci uczyły się, jak wyglądają np. sowa i lis. Od początku tygodnia zajęcia dla ponad 60 dzieci prowadzone są na terenie internatów. Nie wiadomo, kiedy uczniowie będą mogli wrócić do starego budynku. Szkoła w ekspresowym tempie zamówiła ekspertyzę budowlaną. W opinii specjalistów zniszczenia są tak duże, że całość należy rozebrać i postawić na nowo. Władze szkoły szacują, że na samo zburzenie zgliszczy i ich wywóz potrzeba 50 tys. zł. – Cała odbudowa kosztować będzie ponad milion złotych. Jesteśmy szkołą prywatną i o takich pieniądzach możemy tylko pomarzyć. Jesteśmy zdani na bezinteresowną pomoc szczodrych osób i firm – mówi dyrektor ośrodka, Piotr Grocholski. Pierwsi darczyńcy już się znaleźli. Jedna z firm projektowych zobowiązała sie, że wykona projekt odbudowy szkoły. Architekci już dziś zaczną rysować plany. Finansową i organizacyjną pomoc zaoferował też starosta powiatu Warszawa-Zachód Jan Żychliński po wizycie w Laskach. Pomóc chcą także supermarket budowlany i firma transportowa, a Szkoła Podstawowa nr 147 z ul. Karolkowej w Warszawie przekaże specjalistyczny sprzęt do nauki.Pieniądze dla ośrodka można przekazywać na konto w BRE SA: 02 1140 1010 0000 4399 5800 1002 z dopiskiem pożar. W sprawie pomocy rzeczowej można kontaktować się bezpośrednio z ośrodkiem: nr tel. 022 752 32 23 lub 022 752 30 00.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA