Reportaż o potomkach polskich zesłańców w Kazachstanie

Polka z Oziorska na tle swojej „chaty stalinowskiej” z 1936 r.
Fotorzepa, Piotr Kościński p.k. Piotr Kościński
Jak żyją kazachscy Polacy. Czego chcą, o czym marzą?
Przyjeżdżali z Ukrainy pociągami towarowymi do miasta Tajynsza. A stamtąd jechały transporty zatrzymujące się w środku kazachskiego stepu, w kolejnych „toczkach" (punktach), gdzie z niczego powstawały osady, najpierw namiotów, ziemianek i lepianek. Czasem transporty stawały w już istniejących wsiach, niemieckich czy rosyjskich.

Przez 75 lat dawne „toczki" przekształciły się w spore wsie. Wszystko się zmienia, więc i one się zmieniły. Zwłaszcza w ostatnich 20 latach. Także w sensie narodowościowym: licznie tu w przeszłości obecni Niemcy w większości wyjechali, zniknęła część Rosjan. Pojawili się natomiast Kazachowie, w przeszłości mieszkający niemal wyłącznie w oddzielnych wioskach, aułach.Jak żyją kazachscy Polacy? Czego chcą, o czym marzą?Stepowa droga zamiast grejziera Autostradą Astana – Kokczetaw jedzie się wspaniale. Trzysta kilometrów szeroką, równą jak stół drogą. A potem, niestety, zaczyna się problem. Bo droga z Kokczeta...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL