fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Róża w lufie

Wilhelm Hosenfeld w latach wojny
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Wilhelm Hosenfeld został uwieczniony w filmie "Pianista" jako Niemiec, który pomaga Władysławowi Szpilmanowi przetrwać w gruzach Warszawy. Kiedy prezydent Lech Kaczyński odznaczył go orderem Polonia Restituta, "Nasz Dziennik" napisał "Nazista w glorii bohatera".
Niemiecki oficer w mundurze Wehrmachtu, uśmiechnięty i rozluźniony. Trzyma wtulonego w ramię chłopca, w drugiej dłoni – fifkę z papierosem. Dwa lata temu, podczas zorganizowanej przez IPN w Łodzi konferencji poświęconej Wilhelmowi Hosenfeldowi, obecny na sali jego syn opowiedział, że to zdjęcie – zrobione w Pabianicach podczas II wojny światowej – przedstawia jego ojca z wizytą u polskiej rodziny Prut. Dziecko było dla Hosenfelda całkowicie obce. Dla polskiego odbiorcy fotografia uwieczniła sprzeczność. Bo w zbiorowej polskiej świadomości nie ma miejsca na dobrego Niemca.Wilhelm Hosenfeld pomógł wielu Polakom i Żydom, choć z nazwiska znał tylko niektórych.Ale o tym nie dowiedziałby się nikt, gdyby los nie zetknął go z pianistą Władysławem Szpilmanem. Scenę, w której niemiecki oficer u kresu powstania warszawskiego wchodzi do pustej willi i spotyka w niej ukrywającego się żydowskiego pianistę, nokturn cismol Chopina grany drżącymi rękami zapami...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA