Finanse

Rynek spożywczy będzie się konsolidował

Fotorzepa, BK Beata Kitowska
Konsolidacja branży spożywczej może nabrać tempa. Obejmie głównie rynek mięsa, mleka, słodyczy i ryb
Grupa Polmlek, właściciel marki Warmia, chce przejąć Rzeszowską Spółdzielnię Mleczarską Res- mlecz, przodującą firmę mleczarską na Podkarpaciu – dowiedziała się „Rz". Naszych informacji nie potwierdza Andrzej Grabowski, współwłaściciel Pol-mleku. Przyznaje jednak, że prowadzi rozmowy z firmą mleczarską o przychodach ponad 100 mln zł.
Branża mleczarska jest – obok rybnej, mięsnej i cukierniczej – tym segmentem rynku spożywczego, który zdaniem analityków w najbliższym czasie może objąć przede wszystkim fala fuzji i przejęć. – Jest to związane z niższymi wycenami spółek spowodowanymi dekoniunkturą na giełdach oraz trudniejszą sytuacją finansową mniejszych graczy – uważa Piotr Olejniczak, dyrektor w Departamencie Rynków Kapitałowych Ipopema Securities. Na rynku rybnym najbardziej intensywne działania konsolidacyjne prowadzi giełdowy Graal. Jego prezes Bogusław Kowalski zapowiedział, że w tym roku dojdzie do przejęcia trzech, czterech firm z branży. Z trzema firmami o przychodach rocznych rzędu 40 – 60 mln zł rozmawia także notowana na GPW spółka Seko.
Do 208,5 mln zł na przejęcia chciałby w najbliższych trzech latach przeznaczyć Polski Koncern Mięsny Duda, jeśli 21 września 2011 r. akcjonariusze zgodzą się na podwyższenie kapitału zakładowego. Na celowniku Dudy są głównie przetwórnie. – Można się spodziewać, że konsolidować się będą duże spółki i grupy kapitałowe o stabilnej sytuacji finansowej – uważa Olejniczak. Spoza giełdowych firm w tym gronie wymienia się m.in. Maspex, czołową grupę spożywczą w Europie Środkowo-Wschodniej, oraz Agros Novą (od ubiegłego roku należy do funduszu IK Investment), przodującego przetwórcę warzyw i owoców w Polsce. Z kolei wśród znaczących graczy, którzy mogą w najbliższym czasie zmienić właściciela, wymienia się Hortex, lidera rynku mrożonek w Polsce należącego do funduszu Argan Capital, wyceniany na 330 – 550 mln zł. — Obecnie szczególnie chętnie inwestują one kapitał w te spółki, które obroniły się w okresie kryzysu finansowego lat 2008-2009. Sektor spożywczy z racji swojej względnej stabilności i mniejszej wrażliwości na koniunkturę gospodarczą  jest z tej perspektywy coraz lepiej postrzegany przez tych inwestorów – uważa Piotr Grauer, ekspert firmy doradczej KPMG. Firmy spożywcze mogą być też łakomym kąskiem dla funduszy private equity. Aleksander Wlezeń, dyrektor doradczej firmy Navigator Capital, uważa, że fundusze mogą się interesować graczami, którzy odnieśli rynkowy sukces i mogą stanowić platformę do dalszej ekspansji. – Przykładem jest prywatna firma Rolnik o przychodach 200 mln zł – mówi Wlezeń. Przejęciom w branży spożywczej sprzyja również postępująca konsolidacja handlu w Polsce. — Większość firm średniej wielkości odczuwa istotne zmiany na rynku detalicznym: rosnącą rolę dyskontów, marek ze średniej półki cenowej i malejący udział  kanału tradycyjnego — mówi Wlezeń. Monika Kalwasińska, analityk Domu Maklerskiego PKO BP zwraca uwagę, że firmy będą częściej brać pod uwagę łączenie się z innymi graczami także ze względu na coraz wyższe ceny surowców. — Słabsze firmy będą bardziej otwarte na rozmowy widząc, że ratunkiem dla nich może być osiągnięcie odpowiedniego efektu skali — mówi Kalwasińska.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL