fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Finowie proszą Polaków o pomoc

Anglicy się cieszą i dziękują reprezentacji Izraela, Belgowie chcą nowego trenera
Belgijscy kibice są rozczarowani piątą pozycją na koniec eliminacji i tym, że mimo całkiem dobrej gry reprezentacja w Chorzowie znów przegrała. Wyniki, według dziennika „Le Soir”, stawiają ją w jednym rzędzie z Litwą, Mołdawią i Cyprem, a „moglibyśmy być w tabeli jeszcze niżej, gdyby spotkania Armenii z Azerbejdżanem nie zostały odwołane” – dodaje „Le Soir”. Ta sama gazeta podaje nazwisko następcy trenera Rene Vandreyckena. „Choć nikt nie powiedział tego oficjalnie, w korytarzach mówi się o kontaktach z duńskim selekcjonerem Mortenem Olsenem”.
Dziennik „La Libre Belgique” dodatkowo wspomina o konflikcie na linii Vandereycken – szefowie związku. „Belgijski Związek Piłki Nożnej ma trenera dosyć i vice versa”. Ta gazeta troszczy się także o los naszej reprezentacji. „Jeśli Polska będzie grała podczas Euro tak jak w Chorzowie, to w swojej grupie nie zdobędzie ani jednego punktu”. Inne zdanie mają w Finlandii. Tamtejsza prasa chwali Polaków. „Spisali się znakomicie, awansując jeszcze przed ostatnią kolejką eliminacji” – pisze „Helsingin Sanomat”. Przypomina również polskim piłkarzom, że do końca powinni grać fair. „Potrzebna nam będzie w środę pomoc ze strony Polski, a być może w ostatniej chwili również Kazachstanu”. Chodzi o zaległy mecz Serbia – Kazachstan, który ma zostać rozegrany 24 listopada. Nastroje dopisują Anglikom. „Grający o nic Izraelczycy pokonali walczącą o wszystko Rosję. Dzięki temu Steve McClaren zabierze swoją drużynę na Euro 2008, jeśli tylko zdoła zremisować w środę z Chorwacją” – pisze „Times”, dodając, że dla rosyjskiej drużyny biblijny Kanaan nie stał się Ziemią Obiecaną.
Rosjanie uważają, że przegrali po części z powodu szaleństwa, które wokół tego meczu rozpętała ich prasa. Chodzi m.in. o sugestie „Komsomolskiej Prawdy”, że Joe Cole próbował przekupić kolegę z Chelsea, reprezentanta Izraela Tala Ben Haima. Francuskie media z radością przyjęły prezent, jaki ich reprezentacji sprawili Włosi, pokonując Szkotów. Gazeta „Le Monde” pisze, że piłkarze Raymonda Domenecha mogą wreszcie odetchnąć. „Środowe spotkanie przeciwko Ukrainie będzie jedynie formalnością”.Francuzi dobrze wiedzą, komu zawdzięczają swój sukces. „Dzięki wygranej Włochów, w czasie gdy my mieliśmy przerwę w eliminacjach, udało się wyszarpać awans.” Sportowy dziennik „L’Equipe” kpi z selekcjonera Domenecha i jego astrologicznych pasji. „Teraz, gdy drużyna Francji jest pewna udziału w mistrzostwach Europy, Domenech może z większą dokładnością przewidywać przyszłość. Aż do czerwca przyszłego roku”. Wtedy zaczną się finały mistrzostw Europy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA