Jak się okazuje, część kontroli PIP nie może zostać formalnie dokończonych, bo w międzyczasie Dino zmodyfikowało pełnomocnictwa kierowników kontrolowanych sklepów. „(…) ich pełnomocnictwa do działania w imieniu pracodawcy zostały zmodyfikowane, w związku z czym nie mogą już podpisywać protokołów pokontrolnych Inspekcji Pracy w miejscu przeprowadzonej kontroli” – informuje Państwowa Inspekcja Pracy, cytowana przez Portal Spożywczy.
Zgodnie z obowiązującą procedurą, przedstawiciel pracodawcy musi potwierdzić podpisem zapoznanie się z protokołem pokontrolnym. Ale z uwagi na modyfikacje Dino w pełnomocnictwach, procedura ta wydłużyła się. „Ta czynność została przeniesiona na poziom regionalny, co wymaga od Inspekcji podjęcia dodatkowych czynności prowadzących do prawidłowego dostarczenia tych protokołów osobom upoważnionym do potwierdzenia ich odbioru. (...) Z przyczyn niezależnych od urzędu wydłuża to procedury administracyjne, które muszą być w tym przypadku zachowane, których niezachowanie zniweczy efekty przeprowadzonej kontroli i uniemożliwi wydanie decyzji pokontrolnej przez inspektorkę czy inspektora pracy” – wyjaśnia PIP.
PIP tłumaczy, że jeśli jednak inspektorzy ujawnią naruszenie przepisów, mają możliwość wydania decyzji ustnych i tak też stało się w przypadku Dino. „W czasie kontroli w sklepach sieci Dino wydanych zostało od początku stycznia łącznie 206 takich decyzji, z czego 81 dotyczyło zapewnienia odpowiednich temperatur na stanowiskach pracy” – czytamy.
Ustalenia PIP: 3,2 st. C na kasie w Dino
PIP podaje, że z ustaleń jej inspektorów wynika, że w niektórych kontrolowanych przez Inspekcję placówkach sieci temperatury panujące w pomieszczeniach pracy były niższe od dopuszczalnych. Przykładowo, podczas kontroli przeprowadzonej na początku stycznia pomiary przeprowadzone przez inspektora pracy w jednym ze sklepów w Skierniewicach wykazały 3,2 st. C na stanowisku kasowym.
Jak informowaliśmy wcześniej w rp.pl, napięta sytuacja w Dino trwa nie od dziś. Wątpliwości dotyczą nie tylko zapewnienia odpowiedniej temperatury w miejscu pracy. Przedstawiciele pracowników Dino wskazują również na takie kwestie jak brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zbyt mała liczba zatrudnionych czy sytuacja pracowników posiadających orzeczenie o niepełnosprawności.