Reklama

Tłumy w dyskontach przemysłowych. Przyciągają ceny i zróżnicowana oferta

Sieci dyskontów przemysłowych podbijają rynek. Choć w całym kraju jest ich zaledwie ponad 3 tys., to zakupy robi w nich już niemal 60 proc. Polaków.

Publikacja: 25.02.2026 04:07

Tłumy w dyskontach przemysłowych. Przyciągają ceny i zróżnicowana oferta

Foto: Mat. prasowe

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego sieci dyskontów niespożywczych przyciągają coraz więcej klientów w Polsce?
  • Jakie wyzwania pojawiają się przed hipermarketami w kontekście rosnącej konkurencji ze strony dyskontów niespożywczych?
  • Co napędza wzrost rynku dyskontów niespożywczych w ostatnich latach?
  • Jakie strategiczne działania podejmują sieci dyskontów niespożywczych, aby zwiększać swoją obecność na rynku?
  • Które marki w segmencie dyskontów niespożywczych zyskały na popularności wśród konsumentów w ostatnich latach?
  • W jaki sposób zmienia się strategia ekspansji i portfolio produktów w sieciach dyskontów niespożywczych?

Ogółem jedynie 37,8 proc. badanych jednoznacznie zaprzeczyło kupowaniu  w sieciach typu Pepco, Action, Dealz, TEDi lub KiK. 57,1 proc. robi to, a wśród nich aż ponad 55 proc. chodzi na takie zakupy przynajmniej raz w miesiącu – wynika z badania UCE Research i Hybrid Europe specjalnie dla „Rzeczpospolitej” na próbie ponad 1 tys. Polaków.

Foto: Paweł Krupecki

Dyskonty idą na całość

Z badania dodatkowo wynika, że Polaków najbardziej przyciągają do tych sklepów zarówno promocje i okazje, jak i niskie, regularne ceny oraz oferta inna niż w konkurencyjnych kanałach. – Dyskonty niespożywcze przestały być formatem okazjonalnym. Stały się stałym i regularnym elementem cyklu zakupowego Polaków, jako stały element, a także cyklu wydatków zakupowych – mówi Michał Rosiak z Hybrid Europe. – W porównaniu z dyskontami spożywczymi czy supermarketami, gdzie dominują potrzeby podstawowe, dla dyskontów niespożywczych identyfikujemy inny mechanizm. Jest to wizyta eksploracyjna, gdzie konsument przychodzi po określoną wartość raczej, a nie po produkt konkretnej marki – dodaje.

Czytaj więcej

Sprzedaż w dół, sklepy znikają. Co dalej z Carrefourem w Polsce?
Reklama
Reklama

Zdaniem autorów badania z takim konkurentem problem mogą mieć choćby hipermarkety, które mają w ofercie rozbudowany segment tzw. non-food. To np. tekstylia, dekoracje, artykuły gospodarstwa domowego, drobne wyposażenie. – Dyskonty niespożywcze przejmują kategorię zakupów impulsywnych i sezonowych, które w hipermarketach generowały wysoką marżę. Nie oznacza to, że hipermarkety znikną, ich rola w obszarze non-food znajdzie się pod wyższą konkurencyjną presją – mówi Michał Rosiak. Jego zdaniem dyskonty spożywcze czy sklepy convenience są zdecydowanie mniej zagrożone. Jednocześnie w Lidlu taka oferta stanowi istotną część produktów na półkach, w Biedronce jest ona mniej zauważalna.

Wiele nowych sklepów

Już w opublikowanym pod koniec 2025 r. raporcie firma PMR podawała, że w 2024 r. rynek dyskontów niespożywczych wzrósł o blisko 18 proc. rok do roku, podczas gdy liczba sklepów zwiększyła się jedynie o 6 proc. Oznacza to, że wzrost był napędzany przede wszystkim przez rosnącą sprzedaż w istniejących placówkach, a nie przez szybkie tempo otwierania nowych lokalizacji.

W 2025 r. tempo wzrostu rynku było podobne, a znajomość sieci Action wśród konsumentów wzrosła do 71 proc., wobec 28 proc. w 2021 r. Podobny trend obserwowany jest w przypadku Dealz i TEDi, które w krótkim czasie znacząco zwiększyły swoją obecność w świadomości klientów.  Najbardziej rozpoznawalnym i najczęściej wskazywanym przez konsumentów szyldem w segmencie jest Pepco, utrzymujące pozycję lidera pod względem popularności, mimo wyhamowania tempa wzrostu sprzedaży.

– Zależnie od kraju, średni koszyk zakupowy to trzy lub cztery produkty o łącznej wartości 10-15 euro. Celowo pozycjonujemy się poza modelem ultra-fast fashion. W roku obrotowym 2025 (który zakończył się we wrześniu 2025 r.), odzież odpowiadała za ok. połowę naszych łącznych obrotów, ale nasz wzrost opiera się na produktach codziennego użytku, kategoriach o stałym popycie oraz niezmiennie przystępnych cenach, a nie na zwiększaniu wolumenu w oparciu o trendy – mówi Tej Randhawa, dyrektor ds. relacji inwestorskich Pepco Group. – W efekcie mamy klientów, którzy zazwyczaj dokonują przemyślanych a nie impulsywnych zakupów. Ponad połowa naszych kupujących przychodzi do nas regularnie, raz lub dwa w miesiącu, czemu sprzyja nasza gęsta sieć sklepów w wygodnych lokalizacjach w całym kraju – dodaje.

Czytaj więcej

Shein uzależnia użytkowników i sprzedaje nielegalne produkty? Jest śledztwo UE

W tym samym roku obrotowym firma otworzyła 247 nowych sklepów netto, a w roku obrotowym 2026 (październik 2025 – wrzesień 2026) planuje otwarcie 250. Rozwija też kanał online, choć nadal motorem jest sprzedaż w stacjonarnych placówkach. Grupa Pepco informowała także już, że realizuje proces zbycia spółki Dealz, którego zakończenie planowane jest w roku obrotowym 2026. – Grupa pozostaje skoncentrowana na przeprowadzeniu tego procesu w sposób rzetelny i odpowiedzialny, aby osiągnąć właściwy rezultat dla wszystkich interesariuszy. Grupa jest przekonana, że Dealz ma atrakcyjne możliwości dalszego wzrostu w rękach odpowiedniego właściciela – mówi Tej Randhawa.

Reklama
Reklama

Konkurencja też się rozwija. – Od 2024 r. w Polsce trwa proces optymalizacji i czyszczenia portfolio, a w 2026 r. przewidujemy zarówno otwarcia nowych sklepów, jak i zamknięcia, aby lepiej dopasować sieć do oczekiwań rynku – mówi Jan Skowron, dyrektor zarządzający KiK w Polsce. – Sklepy stacjonarne pozostają kluczowym punktem kontaktu z klientem i motorem naszego rozwoju, jednocześnie umożliwiamy sprawdzanie oferty handlowej oraz dostępności produktów w kanale online – dodaje.

Także TEDi koncentruje się na sprzedaży stacjonarnej. – Działamy na polskim rynku od 2018 r. Obecnie prowadzimy 290 sklepów w kraju. W tym roku otworzymy 300. placówkę w Polsce. Chcemy się nadal rozwijać, stale poszukujemy odpowiednich lokalizacji – mówi Joleen Keil z biura prasowego niemieckiej centrali firmy. – Sektor handlu detalicznego w Polsce jest również dynamiczny i bardzo konkurencyjny. My jednak koncentrujemy się na sobie i naszych mocnych stronach. W wielu obszarach naszej działalności oferujemy pełen asortyment, na przykład artykuły imprezowe i upominkowe, artykuły papiernicze, artykuły gospodarstwa domowego i artykuły rzemieślnicze – dodaje.

Firma TEDi została założona w Niemczech w 2004 r. i obecnie ma ponad 3,7 tys. sklepów w 15 krajach europejskich. Planuje w perspektywie średnioterminowej utworzyć sieć 5 tys. sklepów w Europie.

Handel
Zmarł prezes E.Leclerc Polska. „Odszedł wybitny lider, mentor i wizjoner”
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Handel
Dlaczego butelkomaty nie przyjmują wszystkich butelek? Sprawdziliśmy
Handel
Po wyroku Sądu Najwyższego rusza lawina pozwów. FedEx pierwszy w kolejce
Handel
Zamieszanie wokół ceł Donalda Trumpa. Dlaczego obowiązuje tylko 10 proc.?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama