Reklama

Prezes mBanku: Bijemy rekordy i idziemy po więcej

Zysk mBanku w IV kwartale ubiegłego roku przebił miliard złotych, a w całym 2025 r. sięgnął 3,5 mld zł. Dywidendy za miniony rok jeszcze nie będzie, ale to dobry punkt startowy na kolejne lata – przekonuje zarząd banku.

Publikacja: 10.02.2026 12:19

Prezes mBanku: Bijemy rekordy i idziemy po więcej

Foto: materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile wyniósł zysk netto mBanku w 2025 r.?
  • Jakie były główne źródła wzrostu przychodów mBanku w 2025 r.?
  • Jak mBank poradził sobie z problemem kredytów hipotecznych we frankach?
  • Jakie są perspektywy dla mBanku na 2026 r.?

– Bijemy rekordy we wszystkich kluczowych obszarach działalności – podkreślił Cezary Kocik, prezes mBanku, podczas wtorkowej konferencji prezentującej wyniki za 2025 r. – To powód do dumy i ogromnej satysfakcji. Obiecywaliśmy, że nasza nowa strategia „Cała naprzód” będzie strategią wzrostową i już teraz mogą państwo ocenić, czy mieliśmy solidne przesłanki, aby o tym mówić – zaznaczył.

Rekordowe zyski i efektywność mBanku

Wyniki mBanku za 2025 r. rzeczywiście są bardzo dobre. Bank wypracował rekordowy zysk netto w wysokości 3,54 mld zł wobec 2,24 mld zł w 2024 r. Tak wysokie rezultaty przełożyły się na wyjątkową efektywność kapitału (ROE) na poziomie 20,8 proc., czyli tylko nieco niższą od strategicznego celu wynoszącego 22 proc.

Zysk w samym IV kwartale wzrósł do 1,04 mld zł z 0,99 mld zł rok wcześniej, co również było wynikiem rekordowym i wyższym od oczekiwań rynkowych. Tym samym mBank dołączył do elitarnego grona spółek, które mogą pochwalić się ponadmiliardowym kwartalnym zarobkiem netto.

Przychody banku w całym 2025 r. wzrosły w ujęciu rocznym o 3,8 proc., do 12,5 mld zł. Przy czym wynik z tytułu odsetek wzrósł o 4,5 proc., do 10 mld zł, a wynik prowizyjny wzrósł o 12 proc., do 2,2 mld zł, co jest efektem rosnącej bazy aktywnych klientów i ich wysokiej transakcyjności. Jednocześnie bank utrzymał dyscyplinę kosztową, kończąc rok ze wskaźnikiem kosztów do dochodów (C/I) na poziomie 31 proc.

Reklama
Reklama

Saga frankowa. mBank: Wszystko, co najgorsze, już za nami

Portfel kredytów hipotecznych we frankach od lat był dla mBanku największym obciążeniem, jednak rok 2025 przyniósł przełom. – Saga frankowa pomału przechodzi do historii i patrzymy bardzo optymistycznie w przyszłość. Mamy nadzieję, że wszystko, co najgorsze, już za nami – podkreślił Cezary Kocik, dodając, że mBank był instytucją, która najszybciej „wygasiła” ryzyko frankowe.

W minionym roku ryzyko prawne kredytów frankowych kosztowało mBank ok. 2 mld zł w 2025 r., wobec niemal 3,4 mld zł w 2024 r. Liczba ugód z frankowiczami wzrosła w ciągu roku o niemal 10 tys., do 32,3 tys., a liczba aktywnych spraw sądowych spadła o nieco ponad 10 tys., do 5,8 tys. Spada też liczba nowych pozwów. Prezes Kocik podkreślał, że obecnie w portfelu pozostało jedynie około 6 tys. aktywnych kontraktów frankowych, podczas gdy na starcie było ich 85 tys.

Silny wzrost bilansu i hipotek mBanku

Swoje rekordy mBank pobił również, jeśli chodzi o główne pozycje sumy bilansowej, co pozwoliło na wzrost przychodów, mimo spadku stóp procentowych NBP o łącznie 175 punktów bazowych w 2025 r. – Udało nam się w całości tę obniżkę zrekompensować większą aktywnością biznesową – wyjaśniał zarząd.

Baza depozytowa w ciągu roku wzrosła o 14 proc., do ok. 230 mld zł. Wysokie wzrosty widoczne były we wszystkich obszarach, z wyjątkiem terminowych depozytów detalicznych.

Czytaj więcej

Erste Bank zamiast Santandera. Nowy rozdział z rekordowymi wynikami w tle

Portfel kredytowy (z wyłączeniem kredytów frankowych) wzrósł o blisko 10 proc. w ciągu roku, do 136,8 mld zł. Wyraźne wzrosty widoczne były we wszystkich dużych segmentach, a władze mBanku podkreślały swoje dokonania w kredytach hipotecznych. – Staliśmy się trzecim z największych „producentów” nowych hipotek na rynku, dostarczając 14,6 mld zł nowego finansowania – wskazywał prezes Kocik. Na koniec roku portfel kredytów hipotecznych osób fizycznych wyniósł 51,8 mld zł i wzrósł o 12,6 proc. rok do roku.

Reklama
Reklama

Perspektywy mBanku na 2026 r. – strategia „Cała naprzód”

Z początkiem 2026 r. mBank oficjalnie wchodzi w nowy etap swojej strategii. Choć rok ten upłynie pod znakiem dalszej presji na wynik odsetkowy ze względu na prognozowane obniżki stóp procentowych, zarząd spodziewa się jedynie nieznacznego spadku całkowitych przychodów. Planowane jest zrekompensowanie niższych marż dalszym wzrostem wolumenów oraz odpornością wyniku prowizyjnego.

Prezes Cezary Kocik zapowiada, że bank nie zamierza zwalniać tempa. – To nie jest nasze ostatnie słowo, idziemy po więcej, jeszcze dalej będziemy się rozpychać i walczyć z naszą szanowną konkurencją – mówił. Priorytetem pozostają inwestycje w infrastrukturę IT, bezpieczeństwo oraz rozwój pracowników, przy jednoczesnym utrzymaniu wskaźnika C/I poniżej strategicznego celu 35 proc. Dzięki zatrzymaniu zysków z lat poprzednich bank dysponuje solidnym fundamentem kapitałowym – nadwyżką ponad 4,3 pkt proc. powyżej wymogów – co pozwala na nieograniczoną dynamikę wzrostu w nadchodzących latach.

Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama