fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Lamparcie cętki z czasów Cheopsa

7 tysięcy lat temu‚ w paleolicie‚ żeby przeżyć‚ trzeba było zabić zwierza‚ obedrzeć go ze skóry‚ a mięso zjeść. To miało sens.
Dziś mamy samochody z ogrzewanymi siedzeniami‚ kurtki puchowe oraz zimy bez mrozu. Po co nam prawdziwe futro‚ skoro sztuczne wygląda tak samo? Norki są dziś tylko dla luksusu‚ potrzeby ludzkości równie starej jak pierwsze włochate palto.Mówię to nie z punktu widzenia przeciwnika najstarszego okrycia ludzkości. Osobiście nie jestem ani szczególnie zaciętym wrogiem‚ ani zwolennikiem futer‚ obserwuję ich los jako część procesu historycznego. W tym roku jakoś wyjątkowo nie słychać odgłosów rytualnej awantury na ten temat. Może z powodu ocieplenia?
We wczesnym PRL futro było raczej niepoprawne ustrojowo‚ jako relikt sanacyjnego i mieszczańskiego zbytku. W latach 70. w komisach i sklepach futrzarskich pojawiły się rude i srebrne lisy‚ pierwsze symbole gierkowskiego statusu. Ale stać na nie było głównie panie trudniące się najstarszym zawodem świata‚ szybko więc nabrały podejrzanej konotacji. Gdy zapanował nasz młody kapitalizm‚ lisy przestały wystarczać. Prawdziwa bogata dama (czytaj: żona właściciela hurtowni) nosiła prawdziwe norki‚ plebs miał plastikowe. Ale w zasadzie problem futer nikogo specjalnie nie obchodził. Obok fanatyków wymachujących czerwonym sprayem w stronę wyfutrzonych dam ludzie przechodzili obojętnie. Ciekawe‚ że od kiedy futra stały się naganne‚ wzory dzikich zwierząt przeniosły się na tkaniny
Ciekawe‚ że od kiedy futra stały się naganne‚ wzory dzikich zwierząt przeniosły się na tkaniny. Stało się to na początku lat 90. i trwa do dziś‚ ku zadowoleniu Donatelli Versace i Roberta Cavallego‚ którzy entuzjastycznie czerpią z afrykańskiej fauny. Można mieć jesionkę z lamparta‚ sukienkę z zebry‚ balerinki w żyrafę‚ legginsy w antylopę. Widziałam nawet dziecięcy płaszczyk – dalmatyńczyka.Jakiś czas temu w Luwrze moją uwagę przyciągnął grób królowej Nefertiabet‚ pięknej dziewczyny, która żyła w czasach Cheopsa (2590 – 2565 p.n.e.). Płaskorzeźba przedstawia ją opartą o niski stół‚ ubraną w asymetryczną‚ zawieszoną na jednym ramieniu obcisłą suknię w lamparcie cętki. Roberto Cavalli – pomyślałam – 4,5 tysiąca lat temu. No i proszę‚ czy nie można powiedzieć‚ że dzikość jest zawsze modna?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA