Biznes

Strajki w Alitalii, Air France i TAP paraliżują europejskie niebo

Fotorzepa, Marcin Łobaczewski Mar Marcin Łobaczewski
Pracownicy trzech europejskich linii lotniczych zapowiadają strajki jeszcze w tym tygodniu lub na początku przyszłego. Łącznie Air France, Alitalia oraz portugalski przewoźnik TAP mogą zostać zmuszone w tym czasie do odwołania nawet ponad 1 tys. połączeń na trasach krajowych i międzynarodowych.
Air France strajkuje już od dzisiaj, a pracy odmawia personel pokładowy. Z powodu protestu przeciwko zbyt niskim płacom i niedostatecznie dobrym warunkom pracy ma zostać odwołana część lotów krajowych i europejskich. Według zapewnień przewoźnika nie powinny natomiast ucierpieć połączenia długodystansowe. Strajk ma się zakończyć dopiero w poniedziałek 29 października. Jednocześnie związki zawodowe Air France, najbogatszego przewoźnika w Europie, informują, że z ich strony na razie jest to tylko akcja ostrzegawcza.
W przedstawicielstwie Air France/KLM w Warszawie poinformowano „Rz”, że wszystkie dzisiejsze rejsy do Polski obsługiwane przez tego przewoźnika odbędą się normalnie, natomiast odwołane zostały dwa piątkowe loty – AF 2346 i AF 2347. Poradzono jednak, aby każdy, kto wybiera się w tych dniach rejsem Air France do Paryża, sprawdził sytuację na stronie www.airfrance.pl. Negocjacje w Air France w sprawie podwyżek płac na następne trzy lata dla 15 tys. pracowników personelu pokładowego trwają już od początku czerwca i związki zawodowe uważają, że zarząd firmy nie dał im żadnych gwarancji, że zarobki rzeczywiście wzrosną. Dzisiaj i w najbliższą sobotę nie pojawi się w pracy także 500 pilotów portugalskich linii lotniczych TAP, które dopiero przymierzają się do lotu inauguracyjnego do Warszawy. Kolejne przerwy w pracy TAP przewiduje w dniach 5, 7 i 9 listopada.Powodem buntu pracowników są plany podwyższenia wieku emerytalnego dla pilotów z obecnych 60 do 65 lat w niedalekiej przyszłości. Część maszyn TAP nie latała już w miniony wtorek. Odwołano wówczas większość lotów europejskich, a rejsy do krajów Ameryki Północnej i Południowej miały 24-godzinne opóźnienia.
Alitalia, która ogłasza strajki praktycznie co kilka dni, na razie nie planuje wstrzymania połączeń do Polski. Trwający od poniedziałku protest pracowników obejmie dziś połączenia międzynarodowe. Przedstawiciele linii nie gwarantują, że taka sytuacja się utrzyma, jeśli pracownicy tego przewoźnika, którzy tradycyjnie należą do najdobitniej wyrażających swoje niezadowolenie, nie przystąpią do rokowań.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL