Polityka

Koalicja ma powstać w tydzień

Pierwsze posiedzenie Sejmu poprowadzi Zbigniew Religa, a Senatu Ryszard Bender. Obaj z PiS
Obu marszałków seniorów wskazał prezydent. Zwyczajowo zaszczyt poprowadzenia pierwszego posiedzenia Sejmu i Senatu przypada dwóm najstarszym parlamentarzystom. Lech Kaczyński złamał tę zasadę –Zbigniew Religa jest o dziewięć lat młodszy od posła Kazimierza Kutza. Ale minister zdrowia związał się z PiS, a Kutz jest z PO. I tym pewnie kierował się prezydent. Mianowanie marszałków seniorów z PiS nie zmieni faktu, że pracami obu izb przez całą kadencję będą kierowali politycy PO.
A zwycięska partia przymierza się do rządzenia. Lider Platformy Donald Tusk spotkał się wczoraj z szefem PSL Waldemarem Pawlakiem. Spotkanie było wyjątkowo krótkie. – Pobiliśmy pozytywny rekord Polski, bo w 15 minut zgodziliśmy się, kto będzie premierem, a kto marszałkiem – mówił Tusk. Na razie wzajemne relacje między PO i PSL są wzorowe. Politycy obu ugrupowań w sejmowych kuluarach wzajemnie się komplementują. A rozmowy o współrządzeniu nie przypominają twardych koalicyjnych negocjacji, tylko miłe, wręcz towarzyskie rozmowy.
Na razie jednak konkrety nie padają. Dlatego media mogą jedynie spekulować na temat składu nowej Rady Ministrów. Na wczorajszym posiedzeniu zarządu PO pojawił się Radosław Sikorski. Dotąd wymieniany jako kandydat na szefa MSZ, jednak zdaniem Zbigniewa Chlebowskiego ma ponownie objąć stanowisko ministra obrony narodowej. – Na pewno, jeśli wszystko dobrze pójdzie, pan Radek Sikorski będzie ministrem tego rządu – mówił wczoraj Tusk. Lider PO ma dziś odbyć z Sikorskim „poważną rozmowę”. Z kolei Zbigniew Chlebowski, wcześniej kandydat na szefa resortu finansów, teraz myśli raczej o Ministerstwie Gospodarki. – To dobry resort, ale o wszystkim zdecyduje przewodniczący Tusk – mówi. Do gospodarki podobno przymierzają się też Waldemar Pawlak i Adam Szejnfeld z PO. Najpoważniejszym kandydatem na szefa MSZ jest Jerzy Buzek. – Jeśli tylko się zgodzi wrócić z Brukseli – mówi nieoficjalnie osoba z zarządu PO. Ministerstwa Skarbu i Gospodarki, zdaniem Chlebowskiego, pozostaną odrębnymi resortami, skonsolidowane mają być ministerstwa Transportu i Budownictwa, a także Gospodarki Morskiej. – To nie jest przesądzone, bo nie wiadomo, jakie warunki postawi PSL – tłumaczy jeden z polityków PO. Rząd ma powstać do soboty. – Do tego czasu wymienimy się z PSL materiałami o kształcie Rady Ministrów i założeniami polityki społeczno-gospodarczej – dodaje Chlebowski. W piątek zbiorą się władze PSL, by wyłonić zespół negocjacyjny. W poniedziałek do rozmów ponownie siądą koalicyjni liderzy, a we wtorek ma zostać ogłoszony skład rządu. Dzisiaj Grzegorz Schetyna z Bronisławem Komorowskim i przedstawicielami PSL rozdzielą sejmowe komisje. Jan Bury - Polskie Stronnictwo Ludowe RZ: Jak wam się negocjuje z PO? Jan Bury, członek władz PSL: To na razie faza początkowa. Rozmowa Donalda Tuska z Waldemarem Pawlakiem była ciepła i konstruktywna. Kiedy padną konkrety? Teraz powstaną zespoły robocze, ale zaczną pracę na początku przyszłego tygodnia. W piątek spotyka się klub oraz kierownictwo partii i wtedy ustalimy priorytety. PO też potrzebuje czasu na przedyskutowanie swoich pomysłów. Będziecie stawiać twarde warunki? Kto zna PSL i prezesa Pawlaka, ten wie, że on wiele w życiu przeszedł i wiele się nauczył. Za czapkę gruszek niczego nie sprzeda. Jak rozmawia, to konkretnie i zasadniczo. Ale myślę, że PO jest zainteresowana dobrą, partnerską współpracą. To brzmi dość stanowczo. Nikt w PSL nie ma ochoty, by prowadzić rozmowy na warunkach przystawki, bo tak już w Polsce było. A 30 posłów to jest bardzo ważna liczba. Ile resortów was zadowoli – trzy, cztery? Na razie nie ma o tym mowy. Najpierw program, priorytety, a dopiero potem nazwiska. Kto jest pewniakiem PSL do rządu? Im mniej nazwisk na giełdzie, tym lepiej będzie rozmawiać. A my chcemy być rzetelnym partnerem tej koalicji. —rozmawiała Anna Gielewska
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL