Kraj

Premierem Tusk, a Ziobro jego ministrem?

Donald Tusk i Zbigniew Religa w 2005 r.
Fotorzepa, Marcin Łobaczewski Mar Marcin Łobaczewski
Lider PO byłby najlepszym premierem,a Zbigniew Religa mógłby dalej kierować ministerstwem zdrowia - wynika z sondażu "Rzeczpospolitej".
Za trzy dni wybierzemy nowy Sejm, a zwycięskie ugrupowanie utworzy rząd. Co nas czeka po 21 października?
Kto będzie odpowiadał za finanse państwa, kto za zdrowie, a kto za bezpieczeństwo? Polacy chcą zmian, ale niekoniecznie gruntownych. Na stanowisku szefa rządu najchętniej widzieliby Donalda Tuska, a w MSZ Bronisława Komorowskiego. Za to nie chcieliby zmian w ministerstwach: zdrowia, finansów i sprawiedliwości. Zbigniew Religa, Zyta Gilowska i Zbigniew Ziobro pokonali w naszym rankingu kandydatów PO i LiD na te stanowiska.
Jeżeli PiS wygra wybory, to na zmiany się nie zanosi. Z wielokrotnych deklaracji premiera wynika, że szef rządu najchętniej zatrzymałby na dotychczasowych stanowiskach wszystkich ministrów. Nawet Anna Fotyga, szefowa MSZ, choć jest jednym z najbardziej krytykowanych ministrów, ma szanse nadal szefować polskiej dyplomacji. – Jeżeli tylko Fotyga będzie chciała, to pozostanie na dotychczasowej funkcji – mówił Kaczyński podczas debaty z Aleksandrem Kwaśniewskim. Nawet określenie "dyplomatołki" ukute przez Władysława Bartoszewskiego na dyplomację w wydaniu PiS nie wpłynął na opiniępremiera o Fotydze. Prawdopodobnie jednak ona sama nie będzie chciała w nowym rządzie zajmowaćgabinetu w gmachu przy Al. Szucha w Warszawie. Od kilku miesięcy wiadomo, że szefowa polskiej dyplomacji ma dosyć rządowego stołka i po wyborach najpewniej przeniesie się do Kancelarii Prezydenta. Premierowi Kaczyńskiemu zależy na tym, by zatrzymać w rządzie na dotychczasowych stanowiskach ministrów: Mariusza Kamińskiego, szefa CBA, oraz Zbigniewa Ziobrę, ministra sprawiedliwości. – Są symbolem walki z korupcją – przekonywał Kaczyński Tuska podczas telewizyjnej debaty. Większość Polaków, tak jak prezes PiS, chciałoby , żeby Ziobro pozostał w resorcie sprawiedliwości. Socjologa Jarosława Flisa to nie dziwi. – Platforma nie promuje swojego kandydata na to stanowisko Cezarego Grabarczyka, a Ziobro robi konferencje jedna za drugą – podkreśla Flis. Sam Grabarczyk podkreśla, że do konkursu z Ziobrą nie stawał. – Ale jednego jestem pewien, w rządzie Donalda Tuska nie będzie tego polityka – zaznacza Grabarczyk. Z sondażu zrealizowanego przez GfK Polonia dla "Rz" wynika, że Polacy są też nieco znużeni samym premierem i woleliby zmiany na tym stanowisku. Ale byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego widziałoby w tej roli zaledwie 20 procent pytanych. 38 proc. ankietowanych chciałoby, by do Kancelarii Premiera wprowadził się Donald Tusk. Trudno się zresztą dziwić tym wynikom, bo Kwaśniewski sam powiedział, że nie ma szansy na to stanowisko, a Tusk wyraził gotowość objęcia teki premiera.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL