Przypadek wanny, czyli jak nie utrudniać sobie życia fakturami

SY-VIS-WASI-000121 albo S255 – czy ktoś z czytelników domyśla się, co znaczą owe enigmatyczne ciągi znaków? Zapewne nieliczni
Na pewno jednak wiedzą o co chodzi osoby, które w taki oto sposób określiły przedmiot transakcji na wystawionych przez siebie fakturach VAT. Być może wiedzą to również zatrudniani w firmie ich współpracownicy oraz przez jakiś czas będzie pamiętał, o co chodzi, nabywca. I raczej nikt poza nimi.Ta mała dygresja, na którą sobie pozwoliłem, jest wyrazem mojej dezaprobaty do, niestety, bardzo ostatnio rozpowszechnionego zwyczaju ujmowania w polu faktury „nazwa towaru” jedynie marek bądź typów sprzedawanych rzeczy bądź nawet – w wersji minimalistycznej – własnych, wewnętrznych symboli kartotek magazynowych. Tymczasem całkowicie pomija się zwięzłe, jasne określenie przedmiotu dostawy. Któż z czytelników domyślił się, że w pierwszym przypadku chodzi o... wannę, a w drugim o aparat telefoniczny?Problem może wydawać się błahy (a nawet zabawny) do momentu, w którym wczujemy się w rolę np. pracownika biura finansowo-księgowego obsługującego w ramach o...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL