Piłka nożna

Obok Fidżi i Malawi

Holenderski trener Arno Pijpers wkrótce zrezygnuje
Drużyna Kazachstanu w rankingu FIFA znajduje się na 120. miejscu – obok Fidżi i Malawi (tuż za tą trójką czają się Wyspy Salomona). Pomimo to Kazachstan potrafił w tych eliminacjach pokonać Serbię, a nasza reprezentacja wygrała wyjazdowy mecz tylko 1:0.
O tym, że Kazachów nie można lekceważyć, przekonali się także Belgowie, już w pierwszym spotkaniu eliminacji Euro 2008. Bezbramkowy remis w Brukseli postawił ich w trudnym położeniu na starcie rywalizacji, a ostatecznie szanse pogrzebał remis 2:2 na stadionie w Ałma Acie. Kazachowie nigdy nie grali w żadnej poważnej imprezie. Wcześniej bezskutecznie walczyli o awans do mistrzostw Azji, a w 2004 roku zostali przyjęci do europejskiej federacji UEFA. W rywalizacji z europejskimi drużynami nie było łatwiej. W eliminacjach do MŚ 2006 zdobyli jeden punkt, remisując z Gruzją, ale zostawili po sobie dobre wrażenie w meczu z Grecją. Mistrzowie Europy decydującą bramkę zdobyli w 94. minucie.Po tych doświadczeniach Kazachowie zdecydowali się zatrudnić Holendra Arno Pijpersa, który wcześniej prowadził reprezentację Estonii i drużynę Flory Tallin. Teraz również łączył stanowisko selekcjonera z posadą w klubie FK Astana. Wczoraj w Warszawie Pijpers ogłosił, że z prowadzenia reprezentacji po tych eliminacjach zrezygnuje, ponieważ działacze wymagają od niego awansu do finałów mistrzostw świata, a to jest zadanie niewykonalne. Powiedział też, że takiego boiska jak w Pruszkowie nie ma w całym Kazachstanie.
Większość kazachskich piłkarzy występuje na co dzień w kraju, w dwóch klubach – Tobole Kostanaj (wyeliminowany przez Groclin w eliminacjach do Pucharu UEFA) i FK Astana. Gwiazdami drużyny są: grający w szwedzkim Halmstads BK bramkarz Dawid Łorija, Andriej Karpowicz z Dynama Moskwa i Nurboł Żumaskalijew (Toboł), którego gol przyczynił się do historycznej, bo pierwszej od przystąpienia do UEFA, wygranej z Serbami 2:1.Polska zagra z Kazachstanem po raz trzeci. Dotychczas odnieśliśmy dwa zwycięstwa i nie straciliśmy żadnej bramki.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL