fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

TK nie zbadał sprawy Komisji Majątkowej

Fotorzepa
TK odroczył zbadanie konstytucyjności przepisów, na podstawie których działała do wczoraj Komisja Majątkowa
Trybunał Konstytucyjny pochylił się nad wnioskiem posłów lewicy po dwóch latach od jego złożenia. Zdaniem wnioskodawców kilka artykułów ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, na podstawie której działała Komisja Majątkowa, narusza konstytucję, m.in. w kwestii braku możliwości odwołania się od decyzji komisji.
TK odroczył wczoraj rozprawę w tej sprawie. – Trybunał przychylił się do wniosku marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny – powiedział przewodniczący posiedzenia Trybunału sędzia Wojciech Hermeliński.
Grzegorz Schetyna, którego pismo odczytano podczas rozprawy, argumentował, iż dziś wchodzi w życie nowelizacja ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, likwidująca komisję. Poza tym, uzasadniał, ewentualne uznanie niekonstytucyjności przepisów dotyczących Komisji Majątkowej zagrażałoby finansom państwa.
– Samorządy, które poniosły szkodę majątkową w wyniku orzeczenia Komisji Majątkowej, mogłyby wówczas wystąpić do Skarbu Państwa o odszkodowanie za tzw. bezprawie legislacyjne – tłumaczy dr Paweł Borecki, specjalista prawa wyznaniowego.
Takie kroki podjąłby zapewne samorząd Krakowa, który czuje się poszkodowany w wyniku decyzji komisji. Przekazała ona podmiotom kościelnym – Bazylice Mariackiej i zakonowi cystersów – jako mienie zastępcze nieruchomości, które były własnością gminy Kraków, a wcześniej nie należały do Kościoła. Miasto złożyło w tej sprawie skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA skargi oddalił do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny.
Innego zdania niż dr Borecki jest ks. prof. Dariusz Walencik, ekspert w tej samej dziedzinie, członek Komisji Majątkowej. – Gdyby Trybunał uznał nawet niekonstytucyjność przepisów, mógłby jednocześnie wyłączyć możliwość dochodzenia ewentualnych odszkodowań przez samorządy albo nadać swojemu wyrokowi skutki na przyszłość, czyli określić, że przepisy są niekonstytucyjne, np. od 1 marca – mówi.
Wniosek marszałka Schetyny o odroczenie rozprawy poparli też wnioskodawcy, czyli posłowie lewicy. – Zrobiliśmy to, bo domagaliśmy się uprzedniego wyłączenia ze składu orzekającego [5-osobowego] dwóch sędziów: Mirosława Granata i Teresę Liszcz – tłumaczy „Rz” poseł Stanisław Rydzoń (SLD), którego zdaniem skład sędziowski mający orzekać w tej sprawie nie jest bezstronny.
Trybunał uznał wniosek za bezzasadny. Odrzucił argumentację, że sędzia Granat jako kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego „może być pod presją przedstawicieli Kościoła katolickiego”. UKSW jest bowiem uczelnią państwową, a nadzorowi Kościoła podlegają tylko wydziały kościelne. Z kolei sędzia Teresa Liszcz była posłanką X kadencji, kiedy Sejm przyjął znowelizowaną ustawę, w wyniku której w 1990 r. powołano Komisję Majątkową, ale nie brała aktywnego udziału w debacie parlamentarnej czy pracach komisji nad nowelizacją – podnosił.
Co dalej z wnioskiem SLD, skoro Komisja Majątkowa od dzisiaj przestaje istnieć? – Nie wycofamy wniosku – zapewnia poseł Rydzoń. – Nie mamy zamiaru ułatwiać zadania Trybunałowi.
Sędzia Hermeliński poinformował wczoraj, że termin rozprawy Trybunału poda w późniejszym terminie.
W ocenie ks. prof. Walencika Trybunał może rozpatrzyć wniosek, ale byłby to wyjątek od zasady. – Tak rzadki, że trudno się tego spodziewać – mówi. – Trybunał Konstytucyjny musiałby uznać, że z punktu widzenia ochrony konstytucyjnych praw i wolności konieczne jest wydanie takiego wyroku ze skutkami wstecznymi.
Komisja Majątkowa w ciągu 20 lat działania rozpatrzyła ok. 2200 wniosków. Zwróciła 60 771 ha gruntów, 490 budynków i przyznała 140 mln zł odszkodowań w gotówce.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA