fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia i odszkodowania

Rekompensata za śmierć bliskich nie do wygrania

Przepisy wykluczają odszkodowania dla rodzin ofiar, które zginęły w wypadku. Na pieniądze od sprawcy mają szansę ci, którzy przeżyli, ale zostali inwalidami
- Jestem przybita, ale będę się odwoływać -powiedziała "Rz" Mariola K. spod Opola, która pierwsza przegrała sprawę o zadośćuczynienie za krzywdy moralne spowodowane utratą męża w katastrofie hali MTK w Katowicach.
Polskie prawo jest bezlitosne. Nie przewiduje w takich wypadkach zadośćuczynienia.
- Gdyby jej mąż przeżył i został np. inwalidą, sprawcy musieliby łożyć na jego leczenie, a nawet utrzymanie - wskazuje adwokat Józef Forystek.
Sąd może bliskiemu ofiary zrekompensować jedynie znaczne pogorszenie sytuacji życiowej. Dość łatwo może je wykazać małoletnie dziecko po stracie ojca (jeśli matka nie wyszła ponownie za mąż), ale żona może mieć z tym trudności. Nie mówiąc o rodzicach, którzy liczyli, że na starość znajdą w dziecku wsparcie. Podobnych procesów są setki, jeśli nie tysiące.
91 tys. złotych tyle Mariola K. chciała od właścicieli zawalonej hali MTK za straty moralne spowodowane śmiercią męża
Jadwidze P., matce chłopca, który zginął w wypadku samochodowym i która domagała się od PZU odszkodowania, wrocławski Sąd Apelacyjny powiedział, że nadzieje na przyszłość, jakie wiązała z synem, spełniłyby się tylko w najbardziej optymistycznym wariancie. Ze względu na słabą wtedy sytuację gospodarczą było to nierealne. Jadwiga P. zadośćuczynienia nie dostała.
- Jeśli ktoś zabije panu psa, tym bardziej rasowego, w sądzie dostanie pan łatwo odszkodowanie. Za śmierć dziecka natomiast zadośćuczynienia nie ma - wskazuje warszawski adwokat Juliusz Janas.
Sędziowie często mają świadomość niedoskonałego prawa. Dlatego nieraz mimo wszystko orzekają odszkodowania. Dwóm wdowom, których mężowie zginęli pod pędzącą cysterną, gdyż ktoś zniszczył znak "Ustąp pierwszeństwa" na bocznej drodze, sąd okręgowy przyznał po 15 tys. zł, ale apelacyjny podwoił tę kwotę. -To żądanie wiąże się z utratą wsparcia nie tylko majątkowego, zwłaszcza w jesieni życia - powiedziała wtedy sędzia. Także Janusz Kochanowski, rzecznik praw obywatelskich, występował do ministra sprawiedliwości o uregulowanie tej kwestii. - Jeśli można przyznać zadośćuczynienie za naruszenie dobrego imienia, to tym bardziej za śmierć osoby bliskiej -podkreślał.
W Sejmie czeka ustawa, która te wady polskiego prawa ma naprawić. Co ciekawe, kodeks zobowiązań z 1933 r. (a wcześniej Kodeks Napoleona) dopuszczał taką rekompensatę. Tylko obecne prawo jej nie przewiduje.
Takie odszkodowanie można natomiast dostać w większości krajów Unii Europejskiej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA