fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Ziobro: Kamiński się skompromitował

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Michał Walczak Michał Walczak
Szefem frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów mógł być prof. Legutko – twierdzi europoseł PiS Zbigniew Ziobro
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b]Wyciął pan Michała Kamińskiego z funkcji szefa frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów? [/b]
[b]Zbigniew Ziobro, europoseł PiS:[/b] Ostatecznie sam zrezygnował. Wcześniej dokonał rozłamu w PiS, w finale kampanii samorządowej zdradził partię. Mandat europosła oraz stanowisko zawdzięczał PiS. Szefem grupy został jako nasz przedstawiciel. Gdyby uszanował europejskie polityczne standardy, nie wspomnę już o honorze, po wystąpieniu z PiS natychmiast złożyłby rezygnację.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Jak wynika z e-maili ujawnionych przez „Wprost“, to pan naciskał na jego dymisję. [/b]
Nie jestem spin doktorem, a tym samym specjalistą od przecieków. Ale tło tej sprawy wygląda inaczej. Po rozłamie, jaki przeprowadzili Michał Kamiński i Adam Bielan, we frakcji doszło do paradoksalnej sytuacji. 11 posłów PiS nie ma reprezentacji w jej władzach, a cztery osoby z PJN mają szefa grupy i wiceprzewodniczącego – Bielana. Dla naszych koleżanek i kolegów w EKR było jasne, że to musi się zmienić. Nie do zaakceptowania jest bowiem, aby druga co do wielkości delegacja po Brytyjczykach, jaką jest PiS, była pozbawiona udziału we władzach grupy. Tylko koledzy z PJN nie widzieli problemu. Myśleli, że uda im się nas politycznie ubezwłasnowolnić. To im się nie udało.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Czy musiał pan pisać e-maile do wszystkich europosłów z frakcji i angażować ich w polskie problemy? [/b]
We frakcji było powszechne oczekiwanie zmiany. Grupa EKR na posiedzeniu w Strasburgu 14 grudnia zobowiązała polskich eurodeputowanych do wypracowania do następnego posiedzenia w styczniu kompromisowej propozycji zmian we władzach frakcji. W uchwale zaznaczono, że kompromis powinien uwzględniać fakt, iż PiS ma 11 europosłów, a PJN czterech. Informacja, jaką przesłałem wszystkim europosłom z grupy, była relacją z negocjacji, do których zostaliśmy zobowiązani.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Czemu rozmowy nie przynosiły rezultatu? [/b]
Dzień po uchwale grupy spotkałem się z Markiem Migalskim i przedstawiłem mu propozycję kompromisu. Nie było odpowiedzi, co doprowadziło do korespondencji pisemnej z Kamińskim i Migalskim, a potem z członkami grupy. Koledzy z PJN wyraźnie nie chcieli się zastosować do uchwały i prowadzili grę na czas. Kamiński i Bielan za wszelką cenę chcieli utrzymać stanowiska, nie bacząc na interes Polski, EKR i polityczne konsekwencje.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Szefowa PJN Joanna Kluzik-Rostkowska wytknęła panu małostkowość. Mówiła w TVN 24, że „Odesłanie do kąta Kamińskiego jest ważniejsze niż to, żeby na czele frakcji stał Polak“. [/b]
Jeżeli na czele frakcji EKR nie będzie już stał Polak, to odpowiedzialność za to ponosić będą Michał Kamiński i Joanna Kluzik-Rostkowska jako szefowa jego partii. Brytyjczycy, Czesi i inne mniejsze delegacje zaakceptowałyby kompromis: na czele grupy stanie prof. Ryszard Legutko, jego zastępcą będzie Michał Kamiński. Warunkiem było wypracowanie przez nas porozumienia. Nasi koledzy, pewnie za wiedzą Joanny, nie chcieli zawarcia takiego kompromisu i utrzymania Polaka na stanowisku szefa grupy. Zmiana Kamińskiego na Legutkę pod każdym względem byłaby korzystniejsza dla Polski. Mógłbym wymienić wiele różnic między obu panami przemawiających za prof. Legutką, począwszy od wykształcenia, ale Michał Kamiński mógłby potraktować to jako złośliwość.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Ale przecież Kamiński w końcu zrezygnował. Czy Legutko nie ma już szans? [/b]
Zrezygnował dlatego, że groziło mu wotum nieufności we frakcji. Taki wniosek już przygotowałem. Kurczowe trzymanie się przez niego steru – pomimo świadomości, że oczekuje od niego dymisji większość członków grupy – doprowadziło do niepotrzebnych konfliktów. Przez to szansa, by prof. Legutko został szefem, jest już, niestety, mało prawdopodobna. Ponadto wydaje się, że szansę na sukcesję po Kamińskim dla innego Polaka znacząco zmniejszyła jego kompromitacja w pełnieniu funkcji. Usłyszałem od szanowanego europosła z jednej z ważnych narodowych delegacji: „po tym, co pokazał Michał, nie ma woli w grupie, by kolejnym szefem był Polak“.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Tajemnicą poliszynela jest pana wielki konflikt z Kamińskim. Ulżyło panu, że nie jest już w PiS i że nie będzie szefem frakcji w PE? [/b]
To, co robiłem w tej sprawie, nie miało nic wspólnego z moim krytycznym stosunkiem do działań Michała Kamińskiego. Realizowałem mandat, jaki otrzymałem od Jarosława Kaczyńskiego – uregulowania sytuacji wewnątrz frakcji w porozumieniu z prof. Legutką. Sytuacja, w której czteroosobowa grupa miała szefa frakcji, była sprzeczna ze standardami demokracji, trzeba było ją zmienić.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] A z czego wynika pana krytyczny stosunek do działań Michała Kamińskiego? [/b]
Wybór Michała Kamińskiego na szefa grupy politycznej w Parlamencie Europejskim stanowił ogromną szansę na wzmocnienie pozycji Polski, ale niestety Michał tę szansę zaprzepaścił, w zasadzie nic nie robiąc, by forsować polskie interesy. Po półtora roku pracy Parlamentu Europejskiego Michał Kamiński miał blisko 60 proc. nieobecności na spotkaniach konferencji przewodniczących. To najważniejsze ciało kierownicze w Parlamencie Europejskim, skupiające szefów frakcji. Jest też rekordzistą pod względem nieobecności na posiedzeniach parlamentu, co wypominały mu europejskie media. Jego zaangażowanie w obronę interesów Polski pokazuje historia debaty nad gazociągiem North Stream, na którą oczywiście nie przyszedł; w ostatniej chwili wezwany przez pracowników grupy musiałem go zastępować. Starałem się ratować sytuację, przychodząc na posiedzenie komisji, choć nie jestem jej członkiem. Michał Kamiński po prostu nie nadaje się do codziennej pracy politycznej, woli brylować w TVN.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b]Ulżyło panu, że nie jesteście już w jednej partii? [/b]
Z przykrością potwierdziły się moje oceny co do braku lojalności Kamińskiego i Bielana wobec PiS. To oni są prawdziwymi twórcami PJN, a Joanna daje tylko twarz.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Jakie PJN ma szanse w wyborach do Sejmu? [/b]
O umiejętnościach spin doktorów tworzących PJN niech świadczy to, że w sondażach mają ok. 3 proc.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Migalski twierdzi, że 6 proc. [/b]
Średnia z badań różnych ośrodków daje im nieco ponad 3 proc. Ale niech spin doktorzy pokażą, co potrafią, bo na razie przy wielkim wsparciu mediów rezultaty mają mniej niż mizerne.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] A co z pana powrotem do Sejmu? Zostanie pan w PE? [/b]
Tak. Zobowiązałem się pracować w PE całą kadencję. To się nie zmienia.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] PiS może pana potrzebować. W wyborach przydałyby się medialne twarze. [/b]
Polsce potrzebna może być moja aktywność w PE. Zajmuję się tu m.in. pochopnie przyjętym przez rząd Donalda Tuska zobowiązaniem do radykalnej redukcji emisji CO2. To było nierozsądne. Może pogrążyć polską gospodarkę, spowodować wzrost cen energii i kosztów życia. Chcę walczyć o złagodzenie tych reguł.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] „Financial Times“ pisze o słabości polskiej opozycji. Zdaniem gazety, gdy PiS zajmuje się tylko wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej, realną opozycją są ekonomiści. [/b]
PiS ma bardzo doświadczonego lidera, który w 2005 r. dowiódł, że potrafi prowadzić do zwycięstwa, mimo że nie byliśmy wówczas faworytami sondaży. Proponujemy wiele rozwiązań gospodarczych i społecznych. Ale konferencje na ten temat nie przebijają się do mediów. Te pokazują PiS niemal wyłącznie w kontekście katastrofy. Stąd powstaje błędne wrażenie, że tylko tym zajmuje się PiS.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] A jak będzie podczas kampanii? Na czym skupi się PiS? [/b]
Za wcześnie o tym mówić.
[obrazek=http://www.rp.pl/static/img/orzelek_zakladki.gif] [b] Kto będzie teraz głównym spin doktorem PiS? Pan? A może Jacek Kurski?[/b]
Mam nadzieję, że w PiS spin doktorów już nie będzie. Życzymy im sukcesów w PJN.
[b] —rozmawiała Katarzyna Borowska[/b]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA