fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

VAT na mieszkania może być podwyższony

Rozwiązanie Sejmu oznacza przerwanie prac nad zmianami ustaw podatkowych. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że od 1 stycznia 2008 r. mieszkania będą opodatkowane 22procentowym, a nie 7-procentowym VAT. Ponadto wydłuży to okres obowiązywania w ustawie o VAT przepisów sprzecznych z prawem UE
Obecnie parlament pracuje nad dwoma dużymi nowelizacjami przepisów o VAT. Prace nie są zaawansowane - odbyły się jedynie ich pierwsze czytania w Sejmie. Pierwszy projekt to kompleksowa nowelizacja zawierająca wiele zmian poprawiających obecne przepisy i likwidująca sprzeczności z prawem wspólnotowym.
Drugi jest jeszcze ważniejszy, bo zawiera definicję budownictwa społecznego. Jeśli nie zostanie uchwalony, to od 1 stycznia 2008 r. sprzedaż mieszkań i domów będzie opodatkowana22-proc. VAT.
Przypomnijmy, że zgodnie z tą zmianą w przyszłym roku 7-proc. stawka ma być nadal stosowana, jeśli powierzchnia mieszkania nie przekracza120 mkw. W przypadku domów limit ten ma wynosić 220 mkw. Preferencyjna stawka nie będzie miała zastosowania do garaży i miejsc postojowych.
Wszystkie te ustalenia będą jednak bez znaczenia, jeśli Sejm zostanie rozwiązany i nie zakończy prac przed upływem skróconej kadencji.
- Rozwiązanie Sejmu nie jest jeszcze przesądzone. Dopóki nie będzie takiej decyzji, komisja powinna więc pracować według dotychczasowego harmonogramu - mówi Aleksandra Natalli-Świat z PiS, przewodnicząca Sejmowej Komisji Finansów. Podkreśla jednak, że nawet jeśli parlament zdecyduje o skróceniu kadencji, to nie nastąpi to przecież z dnia na dzień. Będzie więc czas na zakończenie prac zarówno nad dużą nowelizacją VAT, jak i zmianą wprowadzającą definicję budownictwa społecznego, dzięki której 7-proc. stawka VAT w budownictwie będzie obowiązywała także po 1 stycznia 2008 r. Nie powinno być z tym problemu, bo są to zmiany potrzebne i korzystne dla podatników.
Zdaniem posłanki nie budzą zatem większych kontrowersji i warto, by Sejm je przyjął bez względu na to, jak rozwinie się sytuacja polityczna.
Tylko częściowo z Aleksandrą Natalli-Świat zgadza się Zbigniew Chlebowski, zastępca przewodniczącego Sejmowej Komisji Finansów. - Ustawa wprowadzająca definicję budownictwa społecznego rzeczywiście powinna być łatwa do przyjęcia.
Po pierwsze, nie ma większych różnic zdań co do jej kształtu.
Po drugie, ewentualne skutki jej nieuchwalenia do końca roku byłyby bardzo poważne. Dlatego zakończenie prac nad nią będzie traktowane priorytetowo - mówi poseł PO. Jego zdaniem inaczej wygląda sytuacja drugiej nowelizacji ustawy o VAT, tej wprowadzającej mnóstwo różnych zmian dotyczących m.in. tak podstawowych regulacji, jak zasady ustalania obowiązku podatkowego, podstawy opodatkowania czy termin zwrotu podatku. Zauważa on, że wciąż trwają spory na temat zaproponowanych tam rozwiązań. Skoro nie zakończono ich przez ponad rok, jest mało prawdopodobne, że uda się to w kilka tygodni. Dlatego w obliczu przyspieszonych wyborów parlament powinien się zajmować tylko zmianami, które nie budzą kontrowersji. Na pozostałe może już i tak nie być czasu.
Oznacza to, że w przyszłym roku nie ma szans na gruntowne nowelizacje ustawy o PIT lub przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych. Musiałyby one zostać opublikowane do końca listopada.
Jeśli wybory faktycznie odbędą się w październiku, nie będzie już czasu, aby nowy Sejm zajął się takimi projektami.
masz pytanie do autora, e-mail: k.pilat@rzeczpospolita.pl
Trudno sobie wyobrazić, aby do końca roku nie udało się wprowadzić do ustawy o VAT definicji budownictwa społecznego. To są rozwiązania, które Sejm powinien przyjąć. Co więcej, należy zrobić to w najbliższych tygodniach, aby nie narażać na stres zarówno osób kupujących mieszkania, jak i deweloperów. Jeśli parlament zostanie rozwiązany, najprawdopodobniej prace nad pozostałymi zmianami trzeba będzie zacząć od początku.
Szkoda, bo wciąż będą funkcjonowały w polskiej ustawie przepisy, które nie są zgodne z prawem UE. Przykładem jest zakaz odliczania VAT od wydatków, które nie są kosztem uzyskania przychodów. Firmy czekają także na rozwiązania, które istotnie ułatwią prowadzenie działalności gospodarczej, choćby takie jak neutralne rozliczanie importu towarów. Obecnie korzystniejsze finansowo może być rozliczanie importu w innych krajach, które zapewniają możliwość ujęcia podatku naliczonego i należnego w tym samym miesiącu. ¦
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA