Bez uchwały rady gminy nie można było żądać opłat

Zarząd gminy nie miał prawa pobierać opłaty adiacenckiej od podziału nieruchomości, jeżeli wcześniej nie było w tej sprawie uchwały rady gminy. Chodzi o okres od 15 lutego 2000 r. do 21 września 2004 r.
Takie wnioski płyną z wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Rozpatrywał on trzy skargi konstytucyjne: dwie małżeństwa z Łodzi i jedną mieszkanki Stargardu Szczecińskiego. Podzielili oni swoje nieruchomości. Od właścicieli, którzy się na to zdecydowali, gminy mają prawo pobrać opłatę adiacencką, za podniesienie wartości nieruchomości. Maksymalnie może wynieść 50 proc. wzrostu tej wartości. Wygląda to następująco.Rada gminy wydaje uchwałę ustalającą stawki procentowe opłaty adiacenckiej. Na tej podstawie wójt, burmistrz, prezydent miasta (a wcześniej, gdy chodziło o skarżących -zarząd gminy) może (ale nie musi) podjąć decyzję o nałożeniu opłaty na konkretnego już mieszkańca. Tak jest od 15 lutego 2000 r. Wtedy weszła wżycie nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami, która prawo wydawania uchwał przeniosła z zarządu gminy na jej radę.Decyzja o podziale nieruchomości małżeństwa z Łodzi uprawomocniła się 1 marca 2001 r., a...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL