fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Interesy Rosji nie ucierpią

We współpracy z UE pomoże Radosław Sikorski – uważa kandydat na prezydenta Uładzimir Niakliajeu.
Niakliajeu, kandydat opozycji w grudniowych wyborach prezydenckich, zaprezentował w czwartek w Mińsku koncepcję polityki zagranicznej. Nie przewiduje zmian rewolucyjnych. Partnerem priorytetowym dla Białorusi rządzonej przez Niakliajeua pozostałaby Rosja. Mówiąc o planowanej na następny tydzień wizycie w Mińsku szefa polskiej dyplomacji, powołał się na osobistą znajomość z polskim ministrem. Wyraził przekonanie, że Radosław Sikorski przy okazji wizyty spotka się z liderami opozycji.
Niakliajeu, znany literat, który po konflikcie z Aleksandrem Łukaszenką w 1999 roku wyjechał do Polski i mówi o Polakach jak o przyjaciołach, jest tym kandydatem opozycji, który zebrał najwięcej podpisów poparcia dla startu w wyborach. Ponad 200 tys. przy wymaganych do oficjalnej rejestracji kandydata 100 tys.
– Oświadczenia niektórych polityków o wyjściu z bloków wojskowych są nie do przyjęcia – oświadczył Niakliajeu. Nie zamierza wyprowadzać z Białorusi rosyjskich baz wojskowych. Za przykład pragmatycznego podejścia uważa warunki, na jakich Ukraina porozumiała się z Rosją w sprawie pozostawienia na swym terytorium rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.
Niakliajeu uważa, że nie należy się obawiać ekspansji rosyjskiego kapitału, który może nabyć przedsiębiorstwa, de facto już do niego należące lub uzależnione od dostawców z Rosji. Chodzi o tranzytowe ropociągi i gazociągi oraz białoruskie rafinerie. Niewiele mówił o UE, gdyż – jak podkreślił – „Mińsk nie ma z Brukselą podpisanej umowy o współpracy”.
W odróżnieniu od większości opozycyjnych kandydatów Uładzimir Niakliajeu nie widzi możliwości przystąpienia swojego kraju do UE wcześniej, niż zrobi to Rosja. Ambasadorami interesów Białorusi w Brukseli mogą się jego zdaniem stać Polska i Litwa.
[i]Korespondencja z Mińska[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA