fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Euro 2012

Wszyscy chcą Euro

Stadion Śląski w Chorzowie
Edytor.net, Rafał Klimkiewicz Rafał Klimkiewicz
Kłopoty Warszawy z budową stadionu chcą wykorzystać inne miasta. Chorzów marzy o meczu otwarcia. Szykuje się też Łódź
- Polski Związek Piłki Nożnej rozważa zaproponowanie UEFA organizacji meczu inauguracyjnego na Stadionie Śląskim. Nasze atuty są niepodważalne. Stadion Śląski jest trzecim co do wielkości tego typu obiektem po wirtualnym w Warszawie i funkcjonującym w Kijowie. Dobiega końca przebudowa, a nowe zadaszenie stadionu będzie gotowe w czerwcu 2010 r. - poinformowało wczoraj biuro prasowe marszałka województwa śląskiego.
W Warszawie zawrzało, bo takiej propozycji w PZPN nikt nie rozważał. - Nawet nie wiem, jak mam zareagować na takie rewelacje -mówi Adam Olkowicz, przewodniczący zespołu PZPN ds. Euro. -Chorzowa wspólnie z Krakowem nie ma przecież nawet wśród miast-organizatorów zaakceptowanych przez UEFA. Co prawda na ostatnim spotkaniu zaproponowaliśmy, by zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie mistrzostwa odbyły się na sześciu stadionach, jednak nie mamy na razie na to oficjalnej zgody.
Olkowicz przypomina, że Polacy wygrali prawo organizacji turnieju wspólnie z Ukrainą i tylko przedstawiciele połączonych sztabów mogą zgłaszać ewentualne zmiany w pierwotnych założeniach. Zaprzecza jednocześnie, że odbyły się jakiekolwiek rozmowy z przedstawicielami województwa śląskiego o tym, że stadion w Chorzowie miałby przygotowywać się do oficjalnego otwarcia. -Twierdzić, że jakieś miasto nie wywiąże się z zobowiązań, jest zdecydowanie za wcześnie -mówi Olkowicz.
Zaskoczony stanowiskiem marszałka jest także przebywający na urlopie prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Plan rozmów z UEFA na najbliższym spotkaniu, które odbędzie się na początku września w Kijowie, jest ustalony. O tym, że mielibyśmy zmieniać miasto, w którym rozpocznie się turniej, pierwsze słyszę -przekonuje.
Daniel Tresenberg z biura prasowego marszałka województwa śląskiego, który przygotował wczorajszą informację, zapewnia jednak, że rozmowy były, tylko nieoficjalne. -Na stadion w Warszawie możemy czekać i do 2010 roku, a gdybyśmy się nie doczekali, to przecież musi być gotowy jakiś obiekt zastępczy -tłumaczy. - Zdaję sobie sprawę, że PZPN będzie teraz zaprzeczał, ale zapewniam, że koncepcja przeniesienia spotkania otwarcia na Śląsk była omawiana. To my mamy stadion na 50 tysięcy ludzi, który jest ciągle modernizowany i jako jedyny poza Poznaniem gotowy będzie na 2010 rok. Mówmy o tym, co jest, a nie o tym, co istnieje na razie w wyobraźni. To my mamy autostrady, a nawet trzy lotniska: Pyrzowice, Balice i Ostrawę.
Kłopoty z wybudowaniem stadionu w Warszawie rzeczywiście są olbrzymie. Ostatnio nowa minister sportu Elżbieta Jakubiak unieważniła przetarg i zapowiedziała, że obiekt na pewno nie powstanie w terminie. Poinformowała, że zamierza prosić UEFA o zmianę niemożliwego do dotrzymania terminu, jednak nie wiadomo, czy miałaby to robić osobiście czy wspólnie z przedstawicielami PZPN. Pewne jest natomiast, że to nie minister sportu zadecyduje, gdzie będą się odbywać mecze Euro 2012.
Zaskakująco brzmią zatem wypowiedzi wiceprezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, która w wywiadzie dla Polskiego Radia stwierdziła, że minister Jakubiak poważnie rozważa możliwość przeniesienia niektórych meczów do tego miasta. Zdanowska uważa, że Łódź ma przewagę nad innymi, ponieważ jest już blisko podpisania przetargu na budowę nowego, funkcjonalnego stadionu.
Jeśli termin budowy obiektu w Łodzi zbiega się z datą oddawania stadionów na Euro - to przypadek. Łódź, podobnie jak Chorzów, spóźniła się, gdy rzeczywiście dzielono tort.
UEFA na razie utrzymuje, że mistrzostwa odbędą się w czterech polskich miastach. Może uda się tę liczbę powiększyć do sześciu. Na więcej nie ma szans.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA