Sztuka

Slumsy z energią

Zduńczyk swoich bohaterów fotografowała przez trzy lata. Z niektórymi się nawet zaprzyjaźniła
Rzeczpospolita
W Galerii Obok ZPAF jutro o godz. 19 wernisaż zdjęć „Kibera – mówią o tym slumsy, my mówimy o tym dom” Goni Zduńczyk
[b]Skąd pomysł na robienie zdjęć w slumsach w Nairobi?[/b]
[b]Gonia Zduńczyk:[/b] Od 20 lat jeździmy z mężem do Afryki. Kiedy nasyciliśmy się pięknem przyrody, zdaliśmy sobie sprawę, jak wiele jest tam do zrobienia. Założyliśmy fundację Polska – Afryka Wschodnia. I od kilku lat robimy różne projekty w slumsach: od edukacji, po poprawę infrastruktury wodnej. [wyimek][link=http://blog.rp.pl/zkulturanaty/2010/09/03/z-kultura-na-ty/] Zapowiedz swoje wydarzenie kulturalne[/link] [/wyimek]
Jestem fotografem i powoli dojrzewałam też do zrobienia cyklu zdjęć w Kiberze. Nie chciałam tego robić zbyt pochopnie, nie znając dobrze mieszkających tam ludzi. To nie są przypadkowe kadry. Większość z portretowanych ludzi poznałam bliżej. [b]Pani zdjęcia prezentują trochę inny obraz slumsów niż ten, do którego przywykliśmy, czyli zapomnianego przez Boga miejsca niewiarygodnej biedy.[/b] Właśnie ten stereotyp chciałam przełamać. Pokazać, że slumsy to nie jest czarna dziura, o jakiej wszyscy myślimy. Że żyją tam ludzie utalentowani, z inicjatywą, którzy mimo trudnych warunków starają się iść do przodu. [b]Ilu ludzi mieszka w Kiberze?[/b] Jedne źródła mówią o 300 tys., inne nawet o 1,5 mln mieszkańców. W zasadzie nie wiadomo, która z tych liczb jest bliższa rzeczywistości. Chodząc zagęszczonymi, wąskimi uliczkami, wydaje się, że są to miliony. Trzeba jednak zaznaczyć, że liczba ta zmienia się w zależności od sytuacji politycznej, ekonomicznej i pogodowej. [b]Jakie warunki tam panują?[/b] Życie codzienne w slumsach jest ciągiem wyzwań. Połowa z tutejszych gospodarstw nie ma stałego dochodu. Ludzie mieszkają w blaszanych ruderach bez podstawowych warunków – nie ma kanalizacji, bieżącej wody, szkoły powstają najczęściej w oparciu o NGO-sy. Woda płynie rurami raz w tygodniu. Ale jednocześnie to miejsce pełne wielkiej ludzkiej energii.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL