fbTrack

Przywrócenie do pracy nie musi oznaczać powrotu do firmy

Rzeczpospolita
Dla skutecznego odzyskania etatu nie wystarczy samo orzeczenie sądu. Osoba, która go uzyskała, musi jeszcze zgłosić gotowość do niezwłocznego podjęcia czynności służbowych. A gdy się spóźni bez uzasadnienia, bezpowrotnie utraci posadę
Przywrócenia do pracy może domagać się zatrudniony, który uważa, że wręczone mu wypowiedzenie jest wadliwe pod względem formalnym (np. brak formy pisemnej) lub merytorycznym (np. wskazana przyczyna rozstania nie jest prawdziwa).Uprawnienie takie przysługuje również pracownikowi, który podważa legalność rozwiązania angażu w trybie natychmiastowym. Co do zasady z roszczeniem o przywrócenie do pracy mogą wystąpić wyłącznie zatrudnieni na podstawie umowy na czas nieokreślony.[srodtytul]Zgłoszenie gotowości[/srodtytul]Celem przywrócenia jest reaktywacja stosunku pracy. Wyrok sądu może prowadzić do odtworzenia tego stosunku, bez potrzeby ponownego zawarcia umowy. Jednak samo prawomocne orzeczenie nie wystarczy. Przywrócony musi jeszcze zgłosić gotowość niezwłocznego podjęcia zatrudnienia. Powinien to zrobić w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się orzeczenia o przywróceniu. Jeśli tak uczyni, pracodawca nie może odmówić przyjęcia go z powrotem do pra...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL