fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zszargane nerwy pana premiera

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
„Odtąd nie stanie się w Rzeczypospolitej nic, co nie podobałoby się któremukolwiek z trzech”. Donald Tusk jako miłośnik dziejów starożytnych doskonale zna tę zasadę. I musi zacząć ją stosować
W Platformie mówią, że Donald Tusk ma w sobie dużo „politycznego seksu”. Jeśli tylko zechce, potrafi uwieść prawie każdego, a nawet całą partię. Prawie każdego, bo jego dawni najbliżsi współpracownicy zdążyli się już zorientować, że kiedy Tusk mówi: „w polityce nie ma prawdziwych przyjaźni”, to mówi śmiertelnie serio. – Dziś jesteś jego najlepszym kumplem, jutro jesteś pierwszym kandydatem do odstrzelenia. Wiedzą to wszyscy, którzy nauczyli się „poprawnie czytać Tuska”. Ale takich osób w Platformie jest ciągle niewiele – mówi były wieloletni współpracownik lidera Platformy.

W wąskim gronie przywódców partii władzy istnieje żartobliwe powiedzonko: „W końcu piłka jest najważniejsza”. Mówi to wiele o prapoczątkach politycznej formacji, która zaczynała się od klubu liberalnych polityków, którzy lubili futbol.Wydawało się, że liberałowie do końca świata będą skazani na kilkuprocentowe poparcie. Polityka była więc trochę dodatkie...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA