fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Miliony na mapy ryzyka powodzi

Polska musi wydać 400 mln zł, by spełnić wymagania unijnej dyrektywypowodziowej i uniknąć kar, jakie chce nałożyć Bruksela
Komisja Europejska wysłała w tym miesiącu ostrzeżenie do polskiego rządu w sprawie opóźnień we wdrażaniu dyrektywy powodziowej. Jeśli nie uzyska w ciągu dwóch miesięcy informacji o postępach w ochronie terenów narażonych na powódź - skieruje sprawę do trybunału sprawiedliwości.
- Mamy wiedzę na temat zagrożeń powodziowych ale nie mamy odpowiednich map. Opracowanie ich będzie kosztowało 100 mln zł a cały projekt, na który składa się określenie zagrożeń i ryzyka powodziowego to wydatek 400 mln zł. Szukamy finansowania - powiedział dziś wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.
Część pieniędzy ma pochodzić z funduszy unijnych z programu Innowacyjna Gospodarka. Realizacja Ministerstwo środowiska już ponad rok temu miało gotową nowelizację prawa wodnego, by dostosować krajowe przepisy do unijnych. Do projektu zgłoszono jednak wiele zastrzeżeń. _ To nie nasza wina, że projekt był długo konsultowany. Teraz jeśli w ciągu dwóch miesięcy zostanie przyjęty przez sejm to będziemy mogli uniknąć konsekwencji ze strony Komisji Europejskiej - dodał Gawłowski.
Projekt określenia ryzyka powodziowego i stworzenia map dla zagrożeń będą realizowały Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Krajowy Zarząd Gospodarki wodnej i Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Muszą go ukończyć do 2015 r.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA