fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Trudno sprzedać Polmosy

Wódka kasztelańska z Polmosu Józefów
Materiały Producenta
Załogi zrezygnowały z przejęcia wytwórni wódek Józefów i Bielsko-Biała
Dziś w południe mija termin składania ofert na 85 proc. udziałów Polmosów Józefów i Bielsko-Biała, dwóch ostatnich, których nie objęła przedłużająca się prywatyzacja wartej obecnie ok. 13 mld zł branży spirytusowej. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, nie będzie wśród nich zgłoszeń spółek pracowniczych, zawiązanych głównie po to, aby przejąć od państwa kontrolę w wytwórniach wódki.
– Byliśmy przekonani, że Ministerstwo Skarbu Państwa zaprosi nas do negocjacji. Resort zdecydował się jednak na przetarg, w którym nie jesteśmy w stanie wziąć udziału, m.in. ze względu na konieczność wpłacenia wadium – narzeka Marek Bodych z „Solidarności” w Polmosie Józefów. Na rokowania liczyli także w Bielsku-Białej.
Zdaniem Witolda Orłowskiego, głównego ekonomisty PricewaterhouseCoopers, przejmowanie małych i średnich zakładów przez spółki pracownicze może być korzystnym rozwiązaniem. Nie widzi on jednak potrzeby, aby za wszelką cenę preferować załogi. – Jeżeli jest taka możliwość, to w pierwszej kolejności należy dążyć do sprzedaży spółek inwestorom strategicznym – mówi Orłowski.
Wczoraj resort skarbu nie zdradził nam, ile ofert do tej pory otrzymał. Jak pokazały ostatnie próby sprzedaży Polmosów (tylko w ubiegłym roku były dwie), tłumu chętnych raczej nie będzie. Do poprzedniego, unieważnionego przetargu zgłosił się tylko krakowski hurtownik alkoholi Alti Plus. Wczoraj w firmie nie znalazł się nikt, kto zechciałby powiedzieć, czy wystartuje także tym razem.
Wśród chętnych na Polmosy nie będzie na pewno grupy Pol-mlek. Ta czołowa firma mleczarska próbowała wcześniej kupić wytwórnie wódki, aby rozszerzyć działalność. Polmosami nie interesują się także najwięksi gracze w polskiej branży alkoholowej. Wcześniej Bielsku-Białej przyglądał się Stock Polska. Lider rynku wódki zrezygnował jednak z zakupu.
Potencjalnych inwestorów może zniechęcać cena. Resort chce 32,5 mln zł za Bielsko-Białą i ok. 20 mln zł za Józefów.
– Dla dobra Polmosów trzeba zakończyć ich prywatyzację jak najszybciej, sprzedając je po cenie rynkowej – uważa Andrzej Szumowski, prezes Polish Vodka Association i wiceprezes Wyborowej SA, czwartego producenta wódki w Polsce.
Od przedstawicieli branży spirytusowej usłyszeliśmy, że aktualne wyceny Polmosów należałoby obniżyć nawet o jedną trzecią. Zwracają oni także uwagę, że prywatyzacja zakładów spirytusowych zaczęła się w Polsce o kilka lat za późno.
Obecnie pozyskaniu inwestora nie sprzyja osłabienie w Polsce popytu na wódkę, który jest efektem podwyżki akcyzy i kryzysu gospodarczego. Firma Nielsen szacuje, że w ciągu pięciu miesięcy 2010 r. sprzedaż detaliczna wódki skurczyła się o ponad 3 proc. Większe spadki mogli zanotować jej producenci.
Bez zastrzyku gotówki Bielsko-Biała i Józefów (ich łączne udziały wynoszą ok. 3 proc. i są ponad dziesięć razy mniejsze od udziałów lidera) nie będą w stanie walczyć o kurczący się rynek. W szczególnie trudnej sytuacji jest Józefów, który 2009 r. zakończył stratą. Jego pracownicy chcieli stworzyć grupę, która promowałaby znak „Polska Wódka”. Liczyli, że przyłączy się załoga z bielskiej wytwórni.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA