fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Nowa ustawa o strefach może trafić do kosza

Wyniki specjalnych stref ekonomicznych w drugim kwartale 2010 roku. Drugi kwartał, mimo oczekiwań, nie przyniósł poprawy wyników stref. Ożywienie w gospodarce nie przełożyło się ani na wzrost liczby zezwoleń, ani wysokości nakładów.
Rzeczpospolita
Resort gospodarki nie zgodzi się na zmiany w projekcie forsowane przez ministra finansów
Los nowej ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych wisi na włosku. Dziś jej projekt ma zaakceptować Rada Ministrów. Ale niewykluczone, że zostanie przez ministra gospodarki wycofany, jeśli spróbuje go zmienić minister finansów.
Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”, jeszcze przed posiedzeniem rządu dojdzie do spotkania u premiera Donalda Tuska. Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało nowelizację ustawy, chce obronić jej najważniejsze zapisy, w tym prawo inwestorów działających w strefach do redukcji planowanego zatrudnienia o 20 – 25 proc. Inwestorzy domagają się tego ze względu na ograniczenia w produkcji spowodowane spadkiem zamówień. Tymczasem na cięcia nie zgadza się minister finansów.
Kolejny sporny problem to zasady inwestycji na gruntach prywatnych i rozszerzania stref o takie tereny, czego domagają się spółki administrujące strefami. Argumentują, że przyciągnęłoby to nowe inwestycje. Ministerstwo Finansów jest przeciwne, bo chce ograniczać ulgi inwestycyjne. Wcześniej z tego samego powodu usunięto z projektu możliwość rozliczania strat.
Prace nad ustawą trwają już przeszło rok, a jej obecne zapisy, które miały wspomagać inwestorów poszkodowanych kryzysem, daleko odbiegają od pierwotnych założeń. Strefy obawiają się, że poprawki, jakie chce do projektu wprowadzić minister finansów, będą miały odwrotny skutek i tylko pogorszą sytuację przedsiębiorców. Tymczasem wczoraj Ministerstwo Finansów przesłało 17 stron kolejnych uwag do ustawy.
Co na to resort gospodarki? – Minister nie zgodzi się na propozycje ministra finansów, bo pogorszyłyby sytuację firm w strefach – twierdzi wiceminister gospodarki Rafał Baniak. Może to oznaczać, że jeśli członkowie rządu zechcieliby poprzeć zaostrzenie projektu, wicepremier Waldemar Pawlak podjąłby decyzję o wycofaniu go z porządku obrad.
Nie brakuje głosów, że takie rozwiązanie byłoby dla inwestorów najbezpieczniejsze. Firmy obawiają się m.in. dokładnego określenia zasad związanych z cofaniem zezwolenia i zwrotem otrzymanej pomocy publicznej.
Zarówno Ministerstwo Gospodarki, jak i eksperci uważają, że wprowadzenie do ustawy propozycji resortu finansów doprowadziłoby do obniżenia atrakcyjności stref. – Nie tylko nie przyciągniemy nowych inwestycji, ale możemy stracić część tych, które już w strefach działają – uważa Tomasz Konik, partner w zespole Deloitte ds. specjalnych stref ekonomicznych.
Według wyliczeń „Rz” wyniki stref już słabną. W drugim kwartale wydały łącznie 34 zezwolenia, tj. o siedem mniej niż w pierwszym kwartale, a wartość zaplanowanych inwestycji obniżyła się prawie o połowę: z 1,16 mld zł w pierwszych trzech miesiącach roku do 624 mln zł w okresie kwiecień – czerwiec.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA