fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Nie czytamy umów, nie sprawdzamy warunków

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Oferty polis turystycznych można porównać choćby w Internecie. Ale nie da się tego zrobić w ostatniej chwili
– Polacy kupują polisy tuż przed urlopem – mówi Maciej Stankiewicz z firmy Mondial Assistance, która sprzedaje ubezpieczenia turystyczne pod marką Elvia. Po przeanalizowaniu danych z ostatnich dwóch lat okazało się, że ponad połowa polis jest nabywana w ciągu ostatnich dziesięciu dni przed wyjazdem.
[b][link=http://rzeczpospolita.pl/pieniadze/MP_polisy%20ok.pdf]Zobacz na ile dni przed wyjazdem klienci kupują polisę turystyczną oraz ile lat mają ubezpieczeni[/link][/b]
Nadal większość klientów wybiera produkty bez sprawdzania, czy zapewniają one np. transport do kraju w razie wypadku. A przewóz i opieka lekarska kosztują często 80 – 100 tys. zł. W kwietniu głośna była sprawa Polaka, który zmarł w Egipcie. Za transport ciała trzeba było zapłacić 90 tys. zł. Biuro podróży i ubezpieczyciel odmówili wdowie pomocy, bo polisa nie obejmowała takiego świadczenia.
Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń, radzi, by poświęcić kilka dni na porównanie ofert i wyjaśnienie wątpliwości na przykład przy pomocy pracowników call centre.
– Wybór polisy na dziesięć dni przed rozpoczęciem urlopu nie świadczy jeszcze o tym, że klienci decydują się na produkty niedostosowane do ich potrzeb. Znacznie groźniejszym zjawiskiem jest podpisywanie umowy bez czytania warunków i bez zastanowienia się, jakiej ochrony potrzebujemy – mówi Marcin Tarczyński.
[wyimek][b]70 proc.[/b] kupujących polisy turystyczne to mężczyźni; blisko dwie trzecie klientów jest w wieku od 25 do 39 lat; najwięcej takich ubezpieczeń sprzedawanych jest w środy[/wyimek]
Oferty można szybko przejrzeć na stronach internetowych towarzystw. – Ubezpieczenie musimy dopasować do swoich potrzeb. Innej polisy potrzebuje osoba spędzająca urlop na plaży w którymś z krajów UE, a innej turysta uprawiający kitesurfing w Australii – podkreśla Marcin Tarczyński.
O tym, że ubezpieczenia wybieramy nieuważnie, świadczą choćby skargi napływające do rzecznika ubezpieczonych oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Wiele z nich wynika z tego, że klient nie przeczytał umowy, a potem się okazywało, że polisa nie spełnia jego oczekiwań.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA