4 zł tygodniowo przez rok!
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.
Włodzimierz Czarzasty to wdzięczny cel dla prezydenta. To on jako marszałek przyjął wobec głowy państwa konsekwentnie konfrontacyjny ton. Apogeum serii słownych starć była zapowiedź blokowania w Sejmie wszystkich inicjatyw legislacyjnych Karola Nawrockiego. Na zdjęciu marszałek Sejmu z prezydentem przed rozpoczęciem Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 11 lutego 2026 r.
Tomasz Trela, poseł Lewicy, przemówił do kamer takimi oto słowami: „Panie Karolu, jak pan zacznie zaczepiać pana Włodzimierza, to pan dostanie lewym, prawym sierpem, i pan się położy, i nie wstanie po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, tak jak dostał pan od premiera Donalda Tuska na Radzie Gabinetowej i zwołał pan ją dwa razy – pierwszy i ostatni”.
Owym „panem Karolem” jest prezydent RP. Poseł Trela gra swoją zwyczajową rolę: faceta od wygrażania innym pięściami. Nigdy z jego ust nie pada nic innego jak inwektywy adresowane do przeciwników. Do tego poziomu tacy ludzie sprowadzili polską politykę (lub raczej zrobili to ich liderzy). Zarazem takie słowa znaczą coraz mniej. Trzeba nieustannie zaostrzać ton. Opinia publiczna szybko się przyzwyczaja do przekraczania granic. Więc trzeba przekraczać kolejne.
Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!
Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.
Kliknij i poznaj szczegóły.