fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Gazoport tańszy

Gaz-System otrzymał dodatkowo ok. 120 mln euro z funduszy unijnych na terminal LNG. Finansowanie prac nie będzie trudne, zwłaszcza że koszty budowy mogą być o 100 mln euro niższe.
Rzeczpospolita
Dzięki funduszom unijnym Gaz-System zaciągnie mniejszy kredyt na terminal LNG. Rozmowy z bankami trwają
Jak dowiedziała się „Rz”, Gaz-System (firma jako właściciel spółki Polskie LNG nadzoruje budowę terminalu w Świnoujściu) w najbliższych dniach zakończy podpisywanie umów z bankami, które chcą utworzyć konsorcjum finansujące inwestycję. Organizacja konsorcjum potrwa ok. dwóch miesięcy, a Gaz-System zamierza ostateczne umowy kredytowe podpisać w czerwcu.
Dotąd koszty gazoportu szacowano na 700 mln euro, jednak prezes Gaz-Systemu Jan Chadam zapewnia, że będą znacznie niższe. Nie ujawnia kwot, ale – według ekspertów – wydatki na budowę terminalu mogą spaść do 600 mln euro.
Obniżka kosztów z jednej strony i dodatkowe środki unijne z drugiej powodują, że Gaz-System nie będzie potrzebował tak dużego kredytu komercyjnego, jak wcześniej przewidywał.
Z unijnej kasy na gazoport już wcześniej przeznaczono w ramach programów pomocowych 55 mln euro, a kilka dni temu okazało się, że będzie kolejna suma
– ok. 120 mln euro. Prezes Gaz-Systemu podtrzymuje też deklaracje, że jego spółka z własnych środków będzie w stanie pokryć ok. 30 proc. wydatków. Poza tym liczy na korzystniejsze od komercyjnych pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego – na ok. 150 mln euro. To wszystko powoduje, że kredyt komercyjny może sięgnąć ok. 250 mln euro.
Gaz-System jest w korzystnej sytuacji, ponieważ zgłosiło się do współpracy kilkanaście banków. Oprócz dwóch głównych organizatorów konsorcjum
– czyli PKO BP i Pekao SA – na liście zainteresowanych jest jeszcze dziesięć innych. Są to The Bank of Tokyo-Mitsubishi, Banca IMI, Calyon, BNP Paribas, Societe Generale, WestLB, BGK, Caja Madrit, La Caixa i Nordea.
Z informacji „Rz” wynika też, że niedawno Gaz-System otrzymał również propozycje współpracy od trzech innych banków. Ale ich nazw nie ujawnia.
– To zainteresowanie wynika z jednej strony z faktu, że gazoport to strategiczna rządowa inwestycja, a z drugiej, że zabezpieczeniem jest wieloletnia umowa na usługę regazyfikacyjną z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem
– dodaje prezes Chadam.
Gazoport ma strategiczne znaczenie, bo dzięki niemu Polska będzie mogła sprowadzać statkami gaz w postaci skroplonej od dowolnego producenta. Obecnie ponad 60 proc. zapotrzebowania pokrywa Rosja. Terminal ma być gotowy w połowie 2014 r. Rocznie będzie mógł odbierać nawet 5 mld m sześc. gazu, a po zakończeniu II etapu prac – ponad 7 mld m sześc.
Ale wydaje się mało prawdopodobne, by wykorzystywał pełnię mocy. PGNiG ma jak dotąd tylko wieloletnią umowę na dostawy gazu skroplonego z Kataru – na ponad miliard m sześc. rocznie. Spółka negocjuje kolejne, ale najpewniej zdecyduje się na część zakupów w transakcjach bieżących (spotowych).
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki
[mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA