Finanse

Walka o wyniki

W mijającym roku indeks giełd rynków wschodzących zyskał 70 proc. Choć w 2010 r. tak duży wzrost jest raczej niemożliwy, wielu analityków uważa, że trend rosnący się utrzyma.
Rzeczpospolita
Giełdy przed świętami rosły, bo zarządzający przed końcem roku chcą poprawić wyniki
Chociaż Boże Narodzenie wyraźnie zmniejszyło aktywność inwestorów na światowych parkietach (co widać po niewielkiej skali obrotów), to większość giełd notowała zwyżki.
Amerykańskie indeksy, w tym S&P 500, podczas krótszej niż zwykle wigilijnej sesji ustanowiły nowe tegoroczne szczyty. Z pewnością jednym z czynników, które determinują wzrost na światowych giełdach, jest tzw. window dressing. Zarządzający funduszami inwestycyjnymi chcą przed końcem roku pochwalić się jak najlepszymi wynikami, dlatego starają się o jeszcze większe zwyżki w samej końcówce roku.
Również w tym tygodniu, który ze względu na początek nowego roku będzie krótszy niż zwykle, powinny się utrzymać niewielkie obroty. Tym bardziej zarządzający będą się starali o wysokie zamknięcie 2009 r., który był bardzo dobry dla inwestorów z rynków wschodzących. W ciągu niezakończonych jeszcze ostatnich 12 miesięcy indeks grupujący 22 giełdy rynków wschodzących zyskał 70 proc. – Okres łatwych zysków na giełdach dobiegł już końca, nie oznacza to jednak, że wzrost nie może być kontynuowany w nadchodzącym roku – twierdzi Shane Oliver, główny ekonomista AMP Capital Investors. Optymistycznie co do przyszłorocznych perspektyw nastawiona jest większość światowych banków inwestycyjnych. Mimo ponad 70-proc. wzrostu chińskiej giełdy, która jest największym parkietem spośród rynków wschodzących, 2010 r. powinien przynieść zwyżkę notowań spółek z Państwa Środka. Strateg Morgan Stanley Jerry Lou liczy, że akcje z chińskiego parkietu mogą w przyszłym roku zdrożeć o 30 proc. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=w.iwaniuk@rp.pl]w.iwaniuk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL