Biznes

Koszyk „Rz”: Znowu jest drożej

W ciągu roku ceny wzrosły średnio o 3 proc. Jak wyjaśnia firma Nielsen, przygotowująca zestawienie dla „Rz”, głównym motorem wzrostu ceny koszyka były produkty alkoholowe. Branża wyjaśnia, że powodem rosnących cen są chociażby wzrost kosztów importu oraz cen paliw. Zwłaszcza ostatni czynnik ma ogromne znaczenia dla branży handlowej, a zawirowania w cenach paliw bardzo szybko wszyscy widzimy podczas codziennych zakupów. Prognozy nie są także optymistyczne. Na światowych giełdach wiele surowców rolno-spożywczych w ciągu roku zdrożało nawet o ponad 60 proc. Na razie nie ma to tak mocnego przełożenia na ceny w sklepach, ale to tylko kwestia czasu.
Rzeczpospolita
W porównaniu z wrześniem ceny spadły tylko w dyskontach. Liderami ich wzrostu zostały sieci supermarketowe. W przyszłym roku powinniśmy się spodziewać dalszego wzrostu cen
Za zakupy 20 produktów spożywczych, których ceny na zlecenie “Rz” śledzi firma Nielsen, podobnie jak przed rokiem najmniej zapłacimy w sklepach dyskontowych, jak Biedronka, Lidl czy Netto. W porównaniu z wrześniem spadły one o 0,83 proc. – i to jedyny typ sklepów, w którym są one niższe niż w poprzednim okresie. W nadal tanich sieciach hipermarketów, jak Real, Auchan, Tesco czy Carrefour ceny wzrosły o 0,74 proc. i wyższą dynamikę zanotowały jedynie supermarkety oraz małe sklepy spożywcze, w których podobnie jak we wszystkich edycjach badania cen nadal jest najdrożej. – Najniższy wzrost ceny całego koszyka o ok. 2,40 zł odnotowany został w dyskontach oraz supermarketach, podczas gdy w największym stopniu odczuliśmy wzrost w placówkach największych – hipermarketach oraz sklepach tradycyjnych – dużych, średnich i małych o około 3,50 – 4,50 zł – mówi Ewa Babis z firmy Nielsen. – Ceny wielu produktów spożywczych wzrosły w sposób nieznaczny, natomiast głównym motorem wzrostu ceny koszyka były produkty alkoholowe, w przypadku których wyższy poziom cen uzależniony był od wzrostu akcyzy od początku 2009 roku – dodaje.
[srodtytul]W ciągu roku ceny poszły także w górę[/srodtytul] Gdy porównamy najnowsze dane z tymi sprzed roku, okaże się, że średnio ceny wzrosły o 3 proc. Próg 4 proc. przekroczyły jedynie średnie sklepy spożywcze z 4,26 proc. oraz, co ciekawe, nadal jedne z najtańszych hipermarkety z 4,44 proc., co daje im niechlubne miano liderów podwyżek. W dalszym ciągu koszyk 20 produktów tańszy jest jedynie w sieciach dyskontowych, ale hipermarkety już po raz drugi w tym roku pokazują najwyższy wzrost cen.
W przypadku całej branży trudno się dziwić ich wzrostowi, skoro sieci handlowe początkowo, by się uchronić przed odpływem klientów, mocno je obniżyły. Zadziałała psychologia – klienci obawiający się skutków kryzysu w kolejnych badaniach zapowiadali oszczędności nawet na podstawowych wydatkach, więc firmy musiały reagować. Takiego stanu nie dało się jednak utrzymywać w nieskończoność i sieci zostały zmuszone do podwyżek. [wyimek][srodtytul]225 mld zł[/srodtytul] wyniesie wartość zakupów w sklepach spożywczych w 2010 r.[/wyimek] – Wzrosły koszty importu oraz paliwa. Popyt utrzymuje się na stabilnym poziomie, nawet rośnie, więc nie ma się co dziwić wzrostowi cen, zwłaszcza że jego skala jest stosunkowo niewielka – mówi Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji zrzeszającej największe sieci handlowe w Polsce. [srodtytul]Trzeba się spodziewać dalszych zwyżek [/srodtytul] Prognozy nie są optymistyczne – niemal 70 proc. w ciągu roku zdrożał cukier, a ok. dwóch trzecich kakao. Brazylijczycy, od których producenci soków i napojów z Europy kupują koncentrat pomarańczowy, zapowiedzieli już, że jego cena może pójść w górę o ponad 30 proc. Od dwóch miesięcy gwałtownie drożeją produkty mleczarskie – chude mleko w proszku, jeden z najbardziej popularnych towarów eksportowych, jest niemal 50 proc. droższe niż przed rokiem. – Trzeba się liczyć z dalszym wzrostem cen, zwłaszcza mięsa i słodyczy, co ma związek z sytuacją m.in. na giełdach światowych, gdzie surowce systematycznie drożeją – mówi Jerzy Mazgaj, prezes Alma Market. [srodtytul]Kolejne podwyżki już po świętach [/srodtytul] Dodatkowo sieci przed świętami wstrzymały podwyżki cen wielu produktów, aby nie odstraszyć klientów w tym najważniejszym dla branży okresie. Prawdopodobnie już w styczniu po zakończeniu fali posezonowych wyprzedaży i przecen możemy się liczyć z dalszymi zwyżkami cen. – Dodatkowym ryzykiem dla krajowych cen żywności może być też ewentualna decyzja rządu o podwyżce stawki VAT na żywność w celu ratowania wpływów do budżetu. Jednak taki krok wydaje się mało prawdopodobny w 2010 r. ze względu na duże koszty polityczne i nadchodzące wybory. Ryzyko to może się raczej zmaterializować w kolejnych latach – mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Branża handlowa i tak wychodzi ze spowolnienia gospodarczego obronną ręką. Sprzedaż oczywiście znacznie wolniej niż w latach wcześniejszych, ale jednak rośnie. Wiele firm nawet znacząco poprawiło w tym roku wyniki finansowe, nie zredukowało także poziomu inwestycji. W drugim kwartale w Polsce rynek FMCG (dóbr szybko zbywalnych) wzrósł 10,7 proc. i lepszym wynikiem w Europie mogła się pochwalić jedynie Turcja. – Handel po raz kolejny okazał się najlepszą zaporą przed recesją w Polsce. W przyszłym roku na pewno branża poprawi wyniki. Wszystkie przesłanki wskazują, aby się spodziewać wzrostu konsumpcji – dodaje Andrzej Faliński. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.mazurkiewicz@rp.pl]p.mazurkiewicz@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL