Świat

Szwedzka policja liczy na pomoc w ściganiu pedofilów

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Na początku tego roku władze zintensyfikowały walkę z seksturystyką uprawianą przez szwedzkich pedofilów
Jak dotąd akcja policji nie przyniosła jednak oczekiwanych efektów.
– Nie otrzymaliśmy, niestety, do tej pory zbyt wielu zgłoszeń – przyznał inspektor Björn Sellström. Ale policja nie składa broni. Już wkrótce na jej portalu pojawi się specjalny formularz, który ułatwi składanie doniesień na szwedzkich obywateli podejrzanych o uprawianie seksu za pieniądze z dziećmi. Zgłaszać takie informacje można będzie także z zagranicy.
Tymczasem, jak wynika z raportu Instytutu Prawa Uniwersytetu Sztokholmskiego, co roku od czterech do pięciu tysięcy obywateli Szwecji łamie prawo, korzystając za granicą z usług seksualnych osób poniżej 18. roku życia. Jak donosi szwedzka telewizja, od kiedy Tajlandia zaostrzyła prawo dotyczące prostytucji, rajem dla pedofilów stała się Kambodża. To właśnie tam dzięki organizacji Akcja dla Dzieci oskarżono niedawno o seks z nieletnimi 74 turystów z krajów zachodnich. Jeden z nich pochodzi ze Sztokholmu. 62-letni Szwed adoptował 9-letniego chłopca z Kambodży, który wyznał, że mężczyzna wykorzystywał go seksualnie. W przyszłym roku Szwed zostanie postawiony przed sądem pod zarzutem m.in. zgwałcenia dziecka. Według profesor prawa karnego Madeleine Leijonhufvud, choć Szwecja ratyfikowała oenzetowską konwencję o prawach dziecka, która zobowiązuje ją do walki z dziecięcą prostytucją, to w praktyce nie czyni to seksu z 15-latką za granicą czynem karalnym. – Dziećmi są również 15-, 16- i 17-latki, których ciał używają szukający wrażeń w słonecznych krajach Szwedzi. Młodzi chłopcy i dziewczęta biorą udział w tej grze mniej lub bardziej dobrowolnie w charakterze towaru – komentuje Leijonhufvud. Jej zdaniem o przestrzeganiu międzynarodowych zobowiązań przez Szwecję nie może być mowy tak długo, jak długo dzieci szwedzkie traktowane są przez prawo inaczej niż zagraniczne. Szwecja zabroniła korzystania z usług seksualnych już w 1999 r. Za łamanie tego prawa grozi kara grzywny lub do sześciu miesięcy więzienia. Za seksualne wykorzystywanie nieletnich grożą dwa lata pozbawienia wolności. W ślady Szwecji podążyły też inne kraje skandynawskie: Norwegia, Islandia i częściowo Finlandia. Norwegia zakazała również swoim obywatelom korzystania z dziecięcej prostytucji za granicą. [i]-Anna Nowacka-Isaksson ze Sztokholmu[/i]
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL