Reklama

W Genewie zakończyła się kolejna runda negocjacji Ukraina-USA-Rosja

„Dyskusje koncentrowały się na kwestiach praktycznych oraz mechanice możliwych rozwiązań. Na dziś zarówno blok polityczny, jak i wojskowy zakończyły swoje prace” – tak do rozmów Ukraina–USA–Rosja w Genewie odniósł się Rustem Umerow, ukraiński sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony. Jak wskazał, prace zostaną wznowione w środę rano.

Publikacja: 17.02.2026 19:57

W Genewie zakończyła się kolejna runda negocjacji Ukraina-USA-Rosja

Foto: REUTERS/Press service of the National Security and Defence Council of Ukraine

Rozmowy przedstawicieli USA, Rosji i Ukrainy w Genewie były już trzecią rundą rozmów w tym formacie. Poprzednie dwie odbyły się w Abu Zabi 23 i 24 stycznia oraz 4 i 5 lutego. Nie przyniosły przełomu. 

Delegacją rosyjską kierował w Genewie doradca Władimira Putina, Władimir Miediński. W jej skład wszedł też wiceadmirał Kostiukow i wiceszef MSZ Rosji Michaił Gałuzin, który nie uczestniczył w rozmowach w Abu Zabi. Na negocjacje udał się również Kiryłł Dmitriew, specjalny wysłannik Władimira Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej z zagranicą, który ma uczestniczyć w pracach grupy roboczej dotyczącej kwestii gospodarczych i współpracy USA z Rosją w tym zakresie. 

Na czele delegacji ukraińskiej stali Rustem Umerow, były minister obrony Ukrainy, obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony oraz szef kancelarii Zełenskiego Kyryło Budanow, były szef ukraińskiego wywiadu wojskowego. Członkiem delegacji był też doradca prezydenta Serhij Kysłyca, w przeszłości stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ. 

USA reprezentowali w czasie rozmów specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff oraz zięć prezydenta Trumpa Jared Kushner. Obaj uczestniczyli też w toczących się równolegle w Genewie rozmowach USA z Iranem. 

W czasie niedawnej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium Wołodymyr Zełenski mówił, że ma nadzieję, iż rozmowy w Genewie okażą się „poważne”. – Ale szczerze mówiąc czasem ma się wrażenie, że strony mówią o zupełnie innych rzeczach – zastrzegł. Co ostatecznie ustalono podczas rozmów?

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Przed rozmowami w Genewie Donald Trump wywiera presję na Ukrainę

Rozmowy USA–Rosja–Ukraina w Genewie. Umerow: Jutro prace zostaną wznowione

Po zakończeniu wtorkowych rozmów w Genewie do spotkania odniósł się w mediach społecznościowych Rustem Umerow, były minister obrony Ukrainy, obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony. 

„W Genewie zakończył się pierwszy dzień trójstronnych negocjacji. Po części wspólnej prace kontynuowano w grupach tematycznych. Dyskusje koncentrowały się na kwestiach praktycznych oraz mechanice możliwych rozwiązań” – czytamy we wpisie opublikowanym na Telegramie. „Na dziś zarówno blok polityczny, jak i wojskowy zakończyły swoje prace” – dodał. 

Umerow podziękował Amerykanom za „konstruktywną współpracę oraz gotowość do pracy w intensywnym trybie roboczym”. „O wynikach pierwszego dnia rozmów w Genewie dziś zostanie złożony raport prezydentowi Ukrainy Jutro rano grupy polityczna i wojskowa wznowią pracę” – wskazał. 

Biuro Zełenskiego potwierdza obecność europejskich urzędników w Genewie

„Doradcy z tych rządów europejskich, które są naszymi kluczowymi sojusznikami, również przebywają w Genewie. Ich obecność służy naszym interesom, ponieważ zawsze mówiliśmy, że Europa musi być przy stole negocjacyjnym. To stanowisko Wołodymyra Zełenskiego, ponieważ droga Ukrainy do Unii Europejskiej jest nieodwracalna – przynosi korzyści zarówno Ukrainie, jak i Unii Europejskiej” – przekazał Serhii Leszczenko, doradca w Biurze Prezydenta Ukrainy. 

Reklama
Reklama

Według Leszczenki, choć europejscy urzędnicy nie znajdują się fizycznie w sali negocjacyjnej, to pozostają w stałym kontakcie z uczestnikami rozmów. „Doradcy ds. bezpieczeństwa przywódców Francji, Niemiec, Włoch i Wielkiej Brytanii muszą być na bieżąco z przebiegiem negocjacji. Jeśli nie w sali, to przynajmniej w stałej komunikacji” – podkreślił, dodając, że negocjacje prowadzone są za zamkniętymi drzwiami.

Donald Trump: Lepiej, żeby Ukraina szybko usiadła przy stole negocjacyjnym

Przed negocjacjami w Genewie prezydent USA – pytany czego oczekuje od rozmów w sprawie pokoju na Ukrainie – odparł: „Lepiej, żeby Ukraina szybko usiadła przy stole negocjacyjnym” (ang. Ukraine better come to the table, fast), co można było odebrać jako presję na Kijów i wskazanie Ukraińców jako tych, przez których w rozmowach o pokoju nie dochodzi do postępu. Wcześniej Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, informował że Trump wyraził oczekiwanie, by Rosja i Ukraina zawarły pokój do czerwca. Z nieoficjalnych doniesień wynika też, że USA uzależniają swoje gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy od szybkiego zawarcia porozumienia pokojowego. 

Tymczasem Zełenski, w swoim poniedziałkowym wystąpieniu mówił, że z informacji wywiadowczych, którymi dysponują Ukraińcy, wynika, że Rosjanie przygotowują kolejne uderzenia na ukraińską infrastrukturę energetyczną. W nocy z 16 na 17 lutego, w związku z atakiem powietrznym na Ukrainę swoje myśliwce poderwała Polska, a ukraińskie Dowództwo Sił Powietrznych informowało o dronach nad środkową i zachodnią Ukrainą. Nad ranem pojawiła się też informacja o rozpoczęciu przez Rosjan ataku rakietowego na Ukrainę. 

Czytaj więcej

Ukraina czeka na gwarancje bezpieczeństwa od USA. Waszyngton postawił jeden warunek

Co zapowiadały przed rozmowami w Genewie Ukraina i Rosja?

„Dziś rozpoczynamy kolejną rundę negocjacji w formacie trójstronnym – Ukraina, USA, Rosja. Mamy uzgodnione przez prezydenta Ukrainy ramy działania oraz jasny mandat. W porządku obrad są kwestie bezpieczeństwa i sprawy humanitarne” – napisał przed rozmowami w komunikatorze Telegram Umerow, przewodniczący ukraińskiej delegacji i sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO). "Pracujemy konstruktywnie, w skupieniu i bez zbędnych oczekiwań. Naszym zadaniem jest maksymalnie posunąć naprzód rozwiązania, które mogą przybliżyć trwały pokój" – dodał Umerow podziękował stronie amerykańskiej za "zaangażowanie i konsekwentną pracę w ramach procesu negocjacyjnego". Wyraził też wdzięczność wobec Szwajcarii za zorganizowanie spotkania.

Zełenski wspomniał wcześniej o rozmowach w Genewie, ale dodał, że „Rosja nie może się oprzeć pokusie, by w ostatnich dniach zimy zdać kolejne bolesne ciosy Ukraińcom”. – Im więcej tego zła dociera z Rosji, tym trudniej będzie wszystkim osiągnąć z nimi jakiekolwiek porozumienie. Partnerzy muszą to rozumieć – mówił Zełenski i dodał, że dotyczy to „po pierwsze i przede wszystkim” Stanów Zjednoczonych.

Reklama
Reklama
Rosyjskie zdobycze na Ukrainie od grudnia 2024 roku (MAPA, stan na 11 lutego 2026 roku)

Rosyjskie zdobycze na Ukrainie od grudnia 2024 roku (MAPA, stan na 11 lutego 2026 roku)

Foto: PAP

Prezydent Ukrainy podkreślił, że Kijów „zgodził się na wszystkie realistyczne propozycje USA, poczynając od propozycji bezwarunkowego i długoterminowego zawieszenia broni”. – Rosja odrzuca to i kontynuuje ataki na froncie i uderzenia na nasze miasta i infrastrukturę energetyczną. Oczekujemy, by nasi partnerzy działali tak, by zmusić agresora do pokoju, który naprawdę będzie funkcjonował – podsumował Zełenski. 

Rosja sygnalizowała, że chce w Genewie podjąć temat roszczeń terytorialnych – Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, tłumaczył w ten sposób zmianę na czele rosyjskiej delegacji. W Abu Zabi najważniejszym członkiem delegacji z Rosji był szef rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU) wiceadmirał Igor Kostiukow, ponieważ – jak tłumaczył Pieskow – rozmowy dotyczyły głównie kwestii militarnych i związanych z bezpieczeństwem. – Tym razem omawiany ma być szerszy zakres spraw, w tym, faktycznie, główne kwestie. Główne kwestie dotyczą zarówno terytoriów i wszystkiego związanego z żądaniami, które przedstawiliśmy – mówił w poniedziałek rzecznik Kremla. 

Kwestie terytorialne pozostają najpoważniejszym punktem spornym w rozmowach Moskwy i Kijowa. Rosjanie od czasu spotkania z sierpnia 2025 r. Władimira Putina z Donaldem Trumpem na Alasce domagają się, by Ukraińcy wycofali się z kontrolowanej jeszcze przez siebie części Donbasu, na co Ukraina nie chce przystać. Chodzi o kilkanaście proc. powierzchni obwodu donieckiego – teren ten jest silnie ufortyfikowany i przygotowany do długotrwałej obrony. Rosjanie nie zgadzają się też na to, by po zawarciu pokoju jego przestrzegania pilnowały rozmieszczone na Ukrainie siły europejskie, które zamierza tam wysłać kilka europejskich państw, na czele z Wielką Brytanią i Francją.

Polityka
Nastolatka będzie odpowiadać za arsenał nuklearny? Nowe doniesienia z Korei Północnej
Polityka
Słowacja wstrzymuje dostawy prądu do Ukrainy. Fico: Nie będzie pomocy
Polityka
Polak stał się bogatszy od Hiszpana. Prześcignęliśmy pierwszy duży kraj Unii Europejskiej
Polityka
Donald Trump procesuje się z administracją Trumpa. Chodzi o setki milionów dolarów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama