Rozmowy przedstawicieli USA, Rosji i Ukrainy w Genewie były już trzecią rundą rozmów w tym formacie. Poprzednie dwie odbyły się w Abu Zabi 23 i 24 stycznia oraz 4 i 5 lutego. Nie przyniosły przełomu.
Delegacją rosyjską kierował w Genewie doradca Władimira Putina, Władimir Miediński. W jej skład wszedł też wiceadmirał Kostiukow i wiceszef MSZ Rosji Michaił Gałuzin, który nie uczestniczył w rozmowach w Abu Zabi. Na negocjacje udał się również Kiryłł Dmitriew, specjalny wysłannik Władimira Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej z zagranicą, który ma uczestniczyć w pracach grupy roboczej dotyczącej kwestii gospodarczych i współpracy USA z Rosją w tym zakresie.
Na czele delegacji ukraińskiej stali Rustem Umerow, były minister obrony Ukrainy, obecnie sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony oraz szef kancelarii Zełenskiego Kyryło Budanow, były szef ukraińskiego wywiadu wojskowego. Członkiem delegacji był też doradca prezydenta Serhij Kysłyca, w przeszłości stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ.
USA reprezentowali w czasie rozmów specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff oraz zięć prezydenta Trumpa Jared Kushner. Obaj uczestniczyli też w toczących się równolegle w Genewie rozmowach USA z Iranem.
W czasie niedawnej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium Wołodymyr Zełenski mówił, że ma nadzieję, iż rozmowy w Genewie okażą się „poważne”. – Ale szczerze mówiąc czasem ma się wrażenie, że strony mówią o zupełnie innych rzeczach – zastrzegł. Co ostatecznie ustalono podczas rozmów?