Sporty zimowe

Stać mnie na wiele

Justyna Kowalczyk wiceliderka PŚ
[b]RZ: Taktyka ponoć zakładała, że będzie pani biegła na 15 km spokojnie, trochę z boku...[/b]Justyna Kowalczyk:
[b]Justyna Kowalczyk:[/b] Czułam się tak dobrze, że trochę się do tych wskazówek nie zastosowałem. Nartki jechały fantastycznie, więc nie było sensu hamować. Pogoda też była taka, jaką lubię, ostry mróz, trochę wiatru. Im ciężej, tym dla mnie lepiej. [b]Pani wielka rywalka Finka Aino-Kaisa Saarinen została w tym biegu zdyskwalifikowana, bo zajechała drogę Petrze Majdić. Pani tego nie widziała?[/b]
To działo się za mną, ale mogę sobie wyobrazić, bo mnie też to kiedyś spotkało ze strony Finki. Rzuca się dziewczyna za bardzo, wydaje się jej, że jest bezkarna, więc dobrze się stało, że ją temperują. [b] Dzień wcześniej stoczyła pani fantastyczną walkę z Marit Bjoergen w sprincie. Czego zabrakło do zwycięstwa, które było o krok?[/b] 300 metrów przed metą popełniłam drobny, dla wielu niezauważalny błąd. Użyłam innego kroku niż powinnam i to zadecydowało o wygranej Marit. [b]Piękny, historyczny weekend. Liczyła pani, że będzie aż tak dobrze?[/b] Wiedziałam, że stać mnie na wiele. Wcześniej dotykały mnie różne przypadki. A to upadek w Beitostoelen i Kuusamo, a to nartki nie chciały jechać w Davos. Tym razem wszystko mi sprzyjało. Zresztą w stylu klasycznym jestem teraz mocna. Z łyżwą jest nieco gorzej, ale wcześniej czy później się w nią wkręcę. [b]Prezes Tajner przyniósł pani szczęście? Przyjechał, porozmawiał, wszystko sobie wyjaśniliście?[/b] Trener Wierietielny rozmawiał z nim znacznie dłużej i z tego, co powiedział, problemy będą rozwiązane. Wierzę, że tym razem prezes nie będzie rzucał słów na wiatr. [b]Do igrzysk w Vancouver zostały niespełna dwa miesiące. Chyba nie ma powodów do obaw?[/b] Nigdy wcześniej nie wygrałam przed świętami zawodów Pucharu Świata. Co więcej, najwcześniej stałam na podium w połowie stycznia. Teraz wygrałam już dwukrotnie, w sprincie i na 15 km. To dowód, że jestem wszechstronna. Jeśli uda się uciec od choroby, czego się najbardziej boję, to będzie dobrze.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL