Świat

Chadecy stoją murem za Eriką Steinbach

Erica Steinbach
AFP
Zarówno CDU, jak i CSU potwierdziły w piątek pełne poparcie dla aspiracji Eriki Steinbach, która chce zasiadać w radzie fundacji „Widocznego znaku”
Partie chadeckie nie zamierzają ustąpić w sporze o szefową Związku Wypędzonych (BdV), której wejście do rady fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie blokuje FDP, ich partner w rządzie Angeli Merkel. – Erika Steinbach ma nasze całkowite poparcie – oświadczył Herman Gröhe, od niedawna sekretarz generalny CDU. Wtórował mu szef CSU Horst Seehofer.
– Erika Steinbach głosowała wprawdzie przeciwko traktatowi granicznemu z Polską, ale postąpiło tak wielu innych posłów Bundestagu, w tym obecny minister transportu Peter Ramsauer. Czy oznacza to, że nie powinien być członkiem rządu? – mówił Seehofer na kongresie Związku Wschodnich i Środkowych Niemiec, organizacji niemieckich wypędzonych działającej w ramach CDU. Była to odpowiedź na zastrzeżenia szefa niemieckiej dyplomacji Guida Westerwellego, który zapowiedział, iż w imię dobrych relacji z Polską nie zgodzi się na obecność w radzie fundacji szefowej BdV, osoby dla Polaków niewiarygodnej z racji oporu wobec traktatu granicznego z Polską z 1990 roku. Jak przypomniał Seehofer, FDP sama głosowała w Bundes-tagu za przyjęciem ustawy powołującej do życia fundację Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie, która dała BdV prawo do wydelegowania do jej rady trzech przedstawicieli.
– Dlatego rząd musi teraz respektować decyzje BdV– argumentował premier Bawarii. Związek Wypędzonych już kilka miesięcy temu delegował swą przewodniczącą do rady fundacji będącej jej najważniejszym gremium decyzyjnym. Opór SPD, ówczesnego partnera CDU/CSU w koalicji rządowej, sprawił, że do mianowania Steinbach jednak nie doszło. Sama wycofała swoją kandydaturę, czekając na zmianę układu politycznego w Niemczech po wrześniowych wyborach parlamentarnych. Wtedy jednak wystąpiła przeciwko niej FDP. – Rada może z powodzeniem działać przez jakiś czas w składzie 12-osobowym. Jeden wakat nie paraliżuje naszej działalności – twierdzi dyrektor fundacji Manfred Kittel. Jest teraz zajęty poszukiwaniem kandydata do dziewięcioosobowej rady naukowej fundacji, z której prac wycofał się prof. Tomasz Szarota. Uczynił to na znak protestu przeciwko planom upamiętnienia wypędzeń według niemieckiego scenariusza, w którym na pierwszym planie wysuwają się cierpienia Niemców wypędzonych przez Polaków. Na piątkowym kongresie nie było o tym mowy. Dominowały hymny pochwalne pod adresem szefowej BdV. Z płomienną mową w obronie Steinbach wystąpił szef grupy wypędzonych we frakcji parlamentarnej CDU/CSU Klaus Brähmig. – Nasza grupa w Bundestagu liczy obecnie 64 deputowanych i jeszcze nigdy nie była tak silna – ogłosił zebranym. Guido Westerwelle i jego FDP nie zamierzają zmienić zdania w sporze o Steinbach. A ona oczekuje na ostateczną decyzję rządu do końca roku. – W najbliższym czasie nic się nie wydarzy. Przed nami wspaniałe, śnieżne święta – powiedziała „Rz” zrelaksowana szefowa BdV. masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=p.jendroszczyk@rp.pl]p.jendroszczyk@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL