Film

Najlepsze filmy Europy

Michael Haneke odebrał Europejską Nagrodę Filmową za "Białą wstążkę" z rąk Wima Wendersa i unijnej komisarz Viviane Reding
PAP/EPA
Wśród nagrodzonych są "Poste restante" Marcela Łozińskiego i "Tatarak" Andrzeja Wajdy - pisze Barbara Hollender z Essen
Członkowie Europejskiej Akademii Filmowej nie ulegli presji Oscarów. To nie obsypany amerykańskimi statuetkami "Slumdog. Milioner z ulicy" Danny'ego Boyla, lecz "Biała wstążka" Michaela Hanekego została uznana za najlepszy film europejski 2009 roku. Haneke, zdobywca Złotej Palmy w Cannes, został też uhonorowany za reżyserię i scenariusz.
– Jestem wrośnięty w cywilizację europejską, więc opowiadam o jej problemach – mówił Haneke. – W "Białej wstążce" chciałem pokazać, na jakim podłożu mógł narodzić się nazizm. Cofam się do konkretnego momentu historii, ale można ten film przenieść w czasy współczesne, wszędzie tam, gdzie istnieją systemy totalitarne. Danny Boyle, twórca "Slumdoga. Milionera z ulicy" musiał zadowolić się nagrodą publiczności, ale przecież jest to wyróżnienie szczególnie cenione przez ludzi kina.
– Od czasu premiery "Slumdoga" jeżdżę po świecie, spotykając się z dziennikarzami i widzami – powiedział mi podczas rozmowy. – To potwornie męczące, ale daje ogromną satysfakcję. Teraz przychodzi czas wyciszenia. Przygotowuję nowy film, tym razem bardzo skromny. Dramatyczną opowieść o młodym człowieku, który wiele dni spędził w kanionie, z ręką przygniecioną przez głaz, nie mogąc się wyswobodzić i poruszyć. Pozostałe nagrody podzieliły między siebie "Profeta" Audiarda, "Lektor" Daldry'ego oraz "Przerwane objęcia" Almodovara. [srodtytul]Mistrz i aktorka[/srodtytul] Swoje piękne chwile miało w tegorocznej edycji Europejskich Nagród kino polskie. Nagrodę międzynarodowych krytyków FIPRESCI dostał Andrzej Wajda za "Tatarak". – To jeden z ostatnich już wielkich mistrzów kina europejskiego – powiedział mi Wim Wenders. – A "Tatarak" jest wspaniały. Widziałem, jak widzowie wychodzili z niego płacząc. Niestety, każdy hit amerykański wchodzi na ekrany we wszystkich krajach w ogromnej liczbie kopii, a "Tataraku" zwyczajny, niefestiwalowy widz nie może zobaczyć. Nagrodę wręczyła Wajdzie ubrana na czarno, wzruszona Krystyna Janda. – Wiele lat temu dał mi pierwszą rolę filmową – wspominała. – Potem dzieliliśmy razem wiele wspaniałych doświadczeń. – Nie da się dziś w Europie zrobić filmu bez przyjaciół – odwdzięczył się Wajda, dziękując aktorce za to, że w "Tataraku" podarowała mu kawałek własnego życia i najintymniejsze przeżycia. Wielki sukces odniósł Marcel Łoziński, uhonorowany Europejską Nagrodą Filmową za krótki dokument "Poste restante". W Polsce listy, których adresatów nie można odnaleźć, trafiają do Urzędu Przesyłek Niedoręczalnych w Koluszkach. Niektóre z nich adresowane są do taty, do nieistniejącego przyjaciela, do Boga. "Poste restante" też jest zresztą jak niedoręczony list. Dedykowany Katarzynie Maciejko-Kowalczyk, niedawno zmarłej montażystce, która przez wiele lat pracowała z reżyserem. Teraz film Marcela Łozińskiego stoi przed kolejną wielką szansą, znalazł się bowiem na krótkiej liście oscarowej i ma szansę na nominację do amerykańskiej statuetki. – Ta nagroda europejska jest dla mnie ważniejsza – wyznał mi Marcel Łoziński. [srodtytul]Fotograficzne podobieństwo[/srodtytul] Nominację do Prix d'Excellence miał z kolei Waldemar Pokromski, ceniony charakteryzator, który pracował ze Spielbergiem, Hanekem, Tykwerem, Polańskim, Wajdą. W ostatnich dwóch latach robił charakteryzację do pięciu tytułów, m.in. "Białej wstążki" i "Baader Meinhof". Właśnie za ten ostatni film został przez europejską Akademię wyróżniony. – To był trudny obraz – powiedział mi. – Aktorzy musieli być podobni do autentycznych postaci. Udało się nam chyba ten efekt osiągnąć. Niemiecka prasa drukowała nawet obok siebie zdjęcia członków grupy Baader-Meinhof i naszych aktorów. Dużo pracy włożyliśmy też w sceny zamachów, gdzie musieliśmy pokazywać ludzi rannych, zakrwawionych, obsypanych tynkiem z rozerwanych w czasie wybuchów murów. Statuetkę w tej kategorii dostali dźwiękowcy z filmu "Profeta", ale sama nominacja jest dużym sukcesem Pokromskiego. Nagrody za całokształt twórczości odebrali w tym roku Isabelle Huppert i Ken Loach. Na konferencji prasowej Loach mówił o artystach niemających w swoich krajach wolności wypowiadania się, a dzień wcześniej, podczas zorganizowanej na jego cześć gali, wygłosił dramatyczny apel w obronie Aminatu Haidar, bojowniczki o prawa człowieka w Saharze Zachodniej, która 16 listopada podjęła strajk głodowy na marokańskim lotnisku. Ken Loach, wielki idealista, nigdy nie przegapia okazji, by upomnieć się o tych, którzy głosu są pozbawieni. Nawet wówczas, gdy wokół leje się szampan. [ramka][b]Pełna lista Europejskich Nagród Filmowych 2009[/b] [b]Najlepszy film:[/b] „Biała wstążka” Michaela Haneke [b]Najlepszy reżyser:[/b] Michael Haneke („Biała wstążka”) [b]Najlepsza aktorka:[/b] Kate Winslet („Lektor”) [b]Najlepszy aktor:[/b] Tahar Rahim („Profeta”) [b]Najlepsze zdjęcia:[/b] Anthony Dod Mantle („Slumdog. Milioner z ulicy”, „Antychryst”) [b]Najlepszy scenariusz:[/b] Michael Haneke („Biała wstążka”) [b]Najlepsza muzyka:[/b] Alberto Iglesias („Przerwane objęcia”) [b]Prix d’Excellence:[/b] Brigitte Taillandier, Francis Wargnier, Jean-Paul Hurier & Marc Doisne („Profeta”) [b]Europejskie odkrycie 2009:[/b] „Katalin Varga” reż. Peter Strickland [b]Najlepszy krótki film:[/b] „Poste restante” Marcel Łoziński [b]Prix Arte dla dokumentu:[/b] „The Sound of Insects - Records of a Mummy” Petera Liechti (Szwajcaria) [b]Najlepsza animacja:[/b] „Mia et le Migou” Jacquesa-Remy Girerda (France / Italy) [b]Nagrody za całokształt:[/b] Isabelle Huppert i Ken Loach [b]Nagroda publiczności:[/b] „Slumdog. Milioner z ulicy” [b]Prix Eurimages:[/b] Diana Elbaum i Jani Thiltges [b]Nagroda FIPRESCI:[/b] Andrzej Wajda[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL