Banki

Prezesowi PKO BP nie spodobali się kandydaci na jego zastępcę

Zbigniew Jagiełło
PARKIET, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Dziś rada nadzorcza PKO BP ma zdecydować o ogłoszeniu konkursu na wiceprezesabanku – dowiedziała się „Rz”
Poprzedni nie został rozstrzygnięty. Z naszych informacji wynika, że żaden z kandydatów aspirujących do tego stanowiska nie został zaakceptowany przez nowego prezesa zarządu Zbigniewa Jagiełłę. W konkursie startowały 24 osoby.
Stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za bankowość inwestycyjną pozostaje nieobsadzone od 7 lipca. Tego dnia ze swoich funkcji zostali odwołani prezes banku Jerzy Pruski i jego zastępca Tomasz Mironczuk. Ten drugi był odpowiedzialny między innymi za negocjacje w sprawie przejęcia AIG Banku, z którego ostatecznie zrezygnowano. Rada nadzorcza ogłosiła konkurs na oba wakujące stanowiska, ale 14 wybrała tylko nowego szefa banku, którym został Zbigniew Jagiełło. Dotąd nie przeprowadził on żadnych zmian w zarządzie, który w obecnym składzie, pomijając Tomasza Mironczuka, funkcjonuje od czasu prezesury Jerzego Pruskiego.
Nowy konkurs ma wyłonić jedynie wiceprezesa ds. bankowości inwestycyjnej, ale z naszych informacji wynika, że niewykluczone są dalsze zmiany w pierwszych miesiącach przyszłego roku. – Być może takie decyzje zapadną w styczniu lub lutym – mówi osoba zbliżona do banku. Prezes Jagiełło w wywiadzie udzielonym „Rz” zapowiedział, że będzie sobie dobierał menedżerów, którzy mają podobną wizję zarządzania bankiem. Niedawno dyrektorem banku został Adrian Adamowicz (były współpracownik Jagiełły), prezes AXA TFI. Stanowisko członka zarządu PKO BP już wkrótce może być bardziej atrakcyjne ze względów finansowych, ponieważ po zarejestrowaniu podwyższenia kapitału bezpośredni udział Skarbu Państwa spadnie poniżej 50 proc. A to oznacza, że w największym polskim banku przestaną obowiązywać ograniczenia wynagrodzeń wynikające z ustawy kominowej. Obecnie maksymalny poziom wynagrodzenia w instytucji to 18,6 tys. zł miesięcznie. O ewentualnej podwyżce zdecyduje rada nadzorcza. Zarząd PKO BP jest jednym z najmniej stabilnych. Od czasu, gdy pod koniec 2006 roku ze stanowiska po czterech latach odszedł Andrzej Podsiadło, PKO BP ma już piątego szefa, z czego dwóch było jedynie czasowo pełniącymi obowiązki.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL