Media i internet

Inwestycje internetowe będą koordynowane

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Jedna instytucja ma się zająć koordynowaniem wszystkich inwestycji w sieci internetowe w Polsce, współfinansowanych pieniędzmi z UE – dowiedziała się „Rzeczpospolita”
– Powstaje nowy program koordynacji inwestycji w infrastrukturę szerokopasmowego dostępu do Internetu w Polsce – mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Do tej pory koordynacją tych internetowych zajmowały się trzy instytucje. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odpowiadało za działania 8.3 i 8.4 z programu operacyjnego „Innowacyjna gospodarka” dotyczące budowy części sieci doprowadzającej usługę do konsumenta. Ten drugi przekazało do UKE w zakresie kontroli prawidłowego wdrażania. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego w ramach regionalnych programów operacyjnych i programu „Polska wschodnia” nadzoruje natomiast budowę sieci szkieletowej. [wyimek]7 mld złotych kosztowałyby inwestycje, które mógłby koordynować UKE[/wyimek]
– Chodzi o to, aby sprowadzić różne programy do wspólnej myśli, polityki finansowej oraz organizacyjnej – mówi „Rz” prezes UKE. Według niej MSWiA i MRR rozważają dwie koncepcje funkcjonowania nowego programu koordynacji. Jedna mówi, że projekty budowy sieci internetowej na obszarach jej pozbawionych miałaby koordynować jednostka przy MSWiA, czyli tzw. władza wdrażająca programy europejskie. Druga koncepcja przewiduje, że zajmie się tym UKE. Według szefowej urzędu nie zmieni to odpowiedzialności resortów, bo koordynacja miałaby charakter doradczy, a nie władczy. – Chętnie podejmiemy się tej funkcji, jeśli będzie dawała możliwości faktycznego działania – mówi Streżyńska. Jarosław Pawłowski, wiceminister rozwoju regionalnego, odesłał nas z pytaniem o nowy pomysł na koordynację inwestycji do MSWiA. Witold Drożdż, podsekretarz stanu odpowiedzialny w tym resorcie za telekomunikację, nie zaprzeczył, że taka idea powstała. Rolą urzędu, który zostanie koordynatorem, będzie nadzorowanie projektów inwestycyjnych, a pośrednio wpływanie na sposób wydawania prawie 1 mld euro funduszy unijnych. Jeśli rola ta przypadnie UKE, to po porozumieniu z Telekomunikacją Polską może mieć on wpływ na sposób wydania przez TP 3,2 mld zł. Jeśli urząd przejmie nowe obowiązki, to będzie musiał zatrudnić rzeszę fachowców: inżynierów, ekonomistów, prawników. – Musielibyśmy zbudować zespół ok. 80 dodatkowych osób w centrali i kraju – mówi Streżyńska. UKE zatrudnia obecnie kilkaset osób. Wzrost zatrudnienia w urzędzie na razie nie został uwzględniony w budżecie na 2010 rok. Jeśli więc zyska on dodatkowe kompetencje (a taki pomysł ma np. poparcie operatorów), będzie zapewne wnioskować o dodatkowe środki z rezerwy budżetowej. Na razie przyszłoroczny budżet UKE opiewa na 84,7 mln zł, o 3 mln zł mniej niż w bieżącym.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL