Media

To była gazeta, która pomogła zmienić lewicę

Rozmowa: Dariusz Szymczycha, redaktor naczelny „Trybuny” w latach 1991 – 1997
[b]Rz: Smutno panu z powodu tego, że „Trybuna” znika z rynku?[/b]
Dariusz Szymczycha: Trudno nie odczuwać sentymentu do tytułu, w którym pracowało się przez tyle lat. [b]Dlaczego gazeta, która jeszcze kilkanaście lat temu zajmowała znaczące miejsce na rynku i miała duży wpływ na politykę, przegrała? [/b]
Ostatnie lata nie były dobre dla całego rynku prasy w Polsce. „Trybuna” jako jeden z nielicznych tytułów nie miała wsparcia żadnego dużego koncernu medialnego. To się musiało na niej odbić. [b]A może zaszkodziły jej zbyt bliskie związki z SLD? W Polsce gazety partyjne się nie przyjęły. A wraz ze zmierzchem potęgi lewicy rozpoczął się też upadek „Trybuny”.[/b] „Trybuna” zawsze była związana z lewicą i nikt nie próbował tego ukrywać. Jednak w czasach, kiedy ja kierowałem tym tytułem, nie był on tylko partyjnym biuletynem, ale gazetą całej lewicy. Zresztą uważam, że zrobiła ona wiele dobrego. [b]Na przykład? [/b] Udało się przekonać naszych czytelników, że zmiany, które w Polsce zachodziły po 1989 roku, są dobre i że warto, by lewica odgrywała w nich znaczącą rolę. Pamiętam wiele gorących dyskusji na naszych łamach, setki listów do redakcji, w których spierano się np., czy Polska powinna wstąpić do NATO. Proszę zwrócić uwagę na zmianę, jaka dokonała się w tej sprawie wśród polityków i wyborców lewicy. [b]A jak wyglądały relacje z politykami? Wpływali na linię gazety?[/b] Ja miałem szczęście kierować gazetą za czasów, kiedy szefem SdRP był Aleksander Kwaśniewski, który jako były dziennikarz zostawiał nam dużo swobody. Później było z tym gorzej. Ale i tak uważam, że lata 90. to był najlepszy okres „Trybuny”.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL