Biznes

Szpitale wolniej niż dotąd płacą długi

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Długi szpitali wciąż przekraczają 9,5 mld zł. Program ich oddłużenia utknął jednak w Sejmie
Zadłużenie publicznych szpitali w ciągu III kw. spadło nieznacznie – o 91 mln zł. Wynosiło na koniec września 9,56 mld zł, w tym długi, których termin spłaty minął, to już ponad 3,37 mld zł. Tak wynika z najnowszych danych resortu zdrowia.
W województwach, gdzie jest najwięcej szpitali, ich długi ogółem są największe – w mazowieckim to 1,5 mld zł, śląskim – 1,09 mld zł, a dolnośląskim – 918,7 mln zł. Z szacunków firm zajmujących się wierzytelnościami służby zdrowia wynika, że szpitale przeciętnie płacą swoje faktury po 90 dniach lub dłużej.
Największy wzrost długów wymagalnych, bo aż o ponad połowę, odnotowano na Śląsku, a o 45,2 proc. w województwie świętokrzyskim. O prawie jedną trzecią wzrosły w ciągu roku długi szpitali na Lubelszczyźnie. [wyimek]9,56 mld zł na tyle zadłużone są szpitale. To 20 proc. wydatków NFZ na leczenie[/wyimek] Sytuacja wyglądałaby gorzej, gdyby nie pożyczki brane na poczet długów. Kilkadziesiąt milionów przedawnionych długów trafiło do giełdowych spółek Magellan i M.W. Trade oraz należącego do IDM SA Electusa. Dostawcy usług dla szpitali skarżą się na nagłe załamanie w płatnościach. – Jeszcze w II kwartale na zapłatę za leki czekaliśmy 60 – 70 dni. Na koniec listopada było to już powyżej 90 dni, a nieraz nawet ponad sto – mówi nam księgowa dużej hurtowni leków obsługującej ponad 250 szpitali. Rząd chciał jeszcze latem uniemożliwić sprzedaż szpitalnych długów, gdyby nie zgodził się na to podmiot założycielski placówki, czyli zwykle powiat, województwo lub sam resort zdrowia. – We wrześniu o wstrzymanie prac na trzy tygodnie poprosiła mnie minister zdrowia Ewa Kopacz. Minęły już ponad dwa miesiące i nie mamy od niej żadnej informacji – przyznaje szef Sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha (PiS). W przyszłym roku NFZ ma zabraknąć przynajmniej 1,5 mld zł, więc szpitale dostaną mniej pieniędzy niż w tym roku. W nowym planie na 2010 r. fundusz zetnie szpitalom kolejne 262 mln zł, czyli ponad 1 proc. budżetu. Za to zyskać mają lekarze rodzinni. Szpitale są oburzone. – W tym tygodniu uruchamiamy ogólnopolski protest, który ma objąć wszystkie powiatowe placówki – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL